Forum House M.D Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

3x11 Our Town

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> The Vampire Diaries - Pamiętniki Wampirów / vd Odcinki / VD Sezon 3.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Na ile punktów oceniasz odcinek?
1
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
4
0%
 0%  [ 0 ]
5
0%
 0%  [ 0 ]
6
0%
 0%  [ 0 ]
7
0%
 0%  [ 0 ]
8
0%
 0%  [ 0 ]
9
0%
 0%  [ 0 ]
10
100%
 100%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 1

Autor Wiadomość
Atris
Knight of Zero
Knight of Zero


Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 3395
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: A z centrum :D
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:49, 14 Lis 2011    Temat postu: 3x11 Our Town

Premiera odcinka w USA - 12.01.2012

Cytat:
BIRTHDAYS AND GOOD-BYES — Although Caroline (Candice Accola) is in no mood to celebrate her 18th birthday, Elena (Nina Dobrev), Bonnie (Kat Graham) and Matt (Zach Roerig) surprise her with a small party in an unusual location. Damon (Ian Somerhalder) and Stefan (Paul Wesley) disagree on the best way to handle Klaus (Joseph Morgan), and a reckless Stefan decides to test his theory by taking things to dangerous extremes. Bonnie is concerned when Elena tells her about Jeremy’s (Steven R. McQueen) new plans. At a Founder’s meeting, Alaric once again runs into Dr. Fell (guest star Torrey Devitto), who is in the middle of an argument with her ex-boyfriend, the medical examiner (guest star David Colin Smith). Tyler (Michael Trevino) refuses to go along with Klaus’ latest demand, and is surprised when Klaus seems to accept his decision.


URODZINY I POŻEGNANIA - Choć Caroline nie ma ochoty, by świętować swoje 18 urodziny, Elena, Bonnie i Matt zaskakują ją małą imprezą w niecodziennym miejscu. Damon i Stefan nie zgadzają się, co do najlepszego sposobu obchodzenia się z Klausem, toteż awanturniczo nastawiony Stefan decyduje się na przetestowanie swojej teorii poprzez doprowadzanie sytuacji na skraj niebezpieczeństwa (nie mam pojęcia, jak inaczej to przetłumaczyć, niestety). Bonnie jest zaniepokojona, gdy Elena opowiada jej o nowych planach Jeremy'ego. Na spotkaniu Rady Założycieli Alaric znów wpada na doktor Fell, podczas gdy ta kłóci się z jej byłym chłopakiem, lekarzem medycyny sądowej. Tyler odmawia najnowszemu żądaniu Klausa i jest zaskoczony, gdy wydaje się on zgadzać z jego decyzją.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Atris dnia Wto 16:06, 17 Sty 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rory Gilmore
Jazda Próbna
Jazda Próbna


Dołączył: 11 Lip 2011
Posty: 6309
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Westeros
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:07, 13 Sty 2012    Temat postu:

Okej, więc znów zasada ta sama - oglądam, komentuję. Dzięki za częste reklamy bo tak to bym musiała pauzować.


Scena z nagim Damonem - zdecydowanie przesadzona. Był uśmieszek, gwizdanie, ale widzieliśmy więcej jego już wcześniej, więc to była tylko nędzna próba przyciągnięcia większej ilości widzów. Zapewne udana.

W każdym razie to chyba już ostatni odcinek Jeremiego. Baj, baj, nie będę tęsknić.

Bonnie i jej voodoo, nieudane rzecz jasna.

Stefan to wredny cham. Nie obchodzi go ani nic ani nikt. Jedynie co go interesuje to zemsta na Klausie. To co zrobił tej Mindy było wstrętne i podłe. Porównywane tylko do tego co zrobił Damon Lexie. Chociaż w zasadzie nie, Damona nic nie przebije.

Klaus już zaczyna świrować. Ma pogryźć Caroline? Eeee posuwasz się za daleko skarbie. Jesteś przystojny, ale nie krzywdź Caroline!!!

Nie no, laski nie mają już gdzie świętować urodzin Caroline, więc poszły na cmentarz. Elena urządza jej pogrzeb!! Myślę, że ona powinna udać się do psychiatry. Za dużo wampirowatych przyjaciół.

Alaric pytający Damona ci się dzieje z Eleną - urocze. Doktorka pochodzi z rodziny założycieli. No popatrzcie państwo.
A na imprezkę wpadł również i sam Klaus. Z warunkami. Przeciwko Stefanowi. Klaus działa ossom. Ale. Nie jest to do niego podobne. Chyba skoro ma plan to powinien się trzymać go a nie, Tyler nie chce to ok, zmiana planów. Sam powinien iść do Caroline i ją ugryźć. A nie... Dziwne i bardzo niepodobne. Tak się nie robi. Klaus to psychopata, który nie cofnie się przed niczym a wy go zrobiliście na jakiegoś dziwnego nijakiego gościa.

Bonnie zaczyna tęsknić za Jeremym chociaż jeszcze nie wyjechał? Fochnęła się idiotka jedna. Powinno się ją zabić czy coś.

Alaric, rycerz ruszył na pomoc lady Meredith. Jak słiit. Ciekawe w jaki sposób zginie.

Stefan to naprawdę menda. "Elena to twój problem teraz" - tak powiedział do Damona! Co za bezduszna gnida!! Naprawdę Klaus mu wyłączył ludzkość i naprawdę już jej nie ma.

Elena znów rozpacza, może powinny jej wrócić uczucia samarytańskie i powinna zostać dawcą krwi dla Klausa i olać cały ten wampirzy chłam.

O nie, nie, nie, nie. Klaus jednak nie zrezygnował z planu. Co za mastermind!!! Kocham GO!!! Aaaa!!! Zauroczył Tylera by jednak ugryzł Caroline. Ohohoho!!!

A Stefanek porwał Elenkę. Yes!!! I oczywiście cholerny debil nie chce się przejmować.
Damon ma rację, Stefan jest nienormalny, nie myśli dobrze, oczy zasłania mu zemsta. Tylko w zasadzie za co się mści? Hmm? Bo w końcu Klaus nic mu nie zrobił, nie zrobił nic nikomu a on się wygłupia.
Prowadzi zimną wojnę z Klausem, przez niego Elena prawie zeszła na zawał. W sumie przyda jej się takie otrzeźwienie i może nie wróci do tej podłej gnidy. Niech się pocieszy u Damona.
Jednak cała scena porwania była mało emocjonująca i cóż, nie wzbudziła we mnie żadnych uczuć. Poza tym Stefan już o nią nie dba. Cóż...

Klaus, rycerz wpadł na ratunek. Szeryf zaprosiła go do domu by uratował Caroline. Ciekawe co będzie chciał w zamian. Słodki jest, stojąc tak nad jej łóżkiem i chwaląc jej bransoletkę.
Czyżby to Caroline była jego wybranką serca? Klaus się zakochał się w Caroline? Uch, normalnie szok!!! Ciekawe o co mu chodzi tak właściwie. Ma uczucia czy kolejna zemsta?
Ale scena zaiste niezła.

Delena scene. Uch, ach, ona wciąż nie chce z nim być. Pfff głupia jakaś czy co? Stefek ją chciał zabić a ta wciąż za nim płacze. Popieprzyło jej się w chorej główce. Serio. Ma tu Damona, który przylatuje na każde jej skinienie i bezdusznego Stefana, który ma ją w dupie a ona cóż...

Baj, baj Jer. Żegnaj, nie musisz pisać. Ani dzwonić. Serio.

Aaaa Klaus dał Caroline prezent!!! Wooow!!! Jeszcze lepszy niż Tyler jej dał. Więc chyba to miłość.


Ogólna ocena odcinka... Dobra, nie powiem jaka. Jedynym punktem mocnym był Klaus u Caroline. Tak więc miernie było, miernie. Zero akcji, brak emocji. A zapowiadana w trailerach scena porwania Eleny - boooring!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nisia
Killer Queen


Dołączył: 16 Maj 2008
Posty: 11640
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 97 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:19, 13 Sty 2012    Temat postu:

Po fantastycznym poprzednim odcinku nie spodziewałam się cudów, ale mimo wszystko jestem rozczarowana. Stefan się moim zdaniem miota trochę chaotycznie i nie sądzę, by jego pomysł na zemstę na Klausie niósł w sobie coś, poza faktem, że chłopak potrzebuje najwyraźniej się czymś zajmować, a może i palętać koło Eleny, bo wychodzi na to, że jednak coś do niej dalej czuje. Co mnie dziwi, bo ogólnie to serio sprawia wrażenie, że mu lata koło... kolana, jakby nie było to niezbyt się nią przejmuje, jej uczuciami itd, Elena powiedziała mu w poprzednim odcinku, że Jer niemal nie zginął, bo Klaus wydał na niego wyrok, a on i tak twierdzi, że Klaus się nie pokusi o skrzywdzenie ich. Tja.
Tyler w jednej chwili urósł w moich oczach (wyznanie miłości), a w drugiej zmalał do rangi robaczka, którego miałam ochotę trochę zdeptać.
Brakowało mi scen Elena- Damon, nawet nie chodzi mi o całe kissing-thing, ale ogólnie- ich chemia to coś, co mnie ciągnie do serialu jak nic innego- a tymczasem wyszło chyba na to, że Damon jest znów biedny. Elena już sobie pomyślała, że Stefan ma jednak uczucia do niej (via to hasło o tym, że on próbuje sprawić, żeby go znienawidziła) i zbywa Damona dość brutalnie moim zdaniem. To znaczy, dobra, ja rozumiem- E naprawdę kochała Stefana i na pewno sporo tego uczucia nadal się tli, trudno od niej wymagać pewnych rzeczy i w sumie dobrze, niech to uczucie dojrzewa. Tylko ja się boję, brzydko boję, że to dojrzewanie nie będzie miało czasu nastąpić, bo wyraźnie odebrałam pozytywne prądy na linii Stefan- Elena. I żal mi Damona po prostu, zwłaszcza, że odniosłam wrażenie, że on się brał do całowania znów, więc chyba nadzieje ma bardziej rozwinięte po tym, jak odwzajemniła pocałunek.

Przejdę może do plusów. Plusem na pewno jest dzisiejsza scena Klausa i Caroline. Fakt, że jest to dla mnie nieco niespodziewane, bo co mu tak nagle pykło z nią do łba? Czuję tutaj jakiś niecny plan (z przyzwyczajenia- przecież mowa o Klausie), ale z drugiej strony jestem cała na tak, moim zdaniem, jeśli miałabym wybrac dla Klausa kogokolwiek z serialu (a wykluczymy Stefana ), to bylaby Caroline. Ogólnie bardzo przyjemna i jakaś taka prawdziwa ta ich scena. Ogólnie lubię jak Klaus ukazuje jakieś uczucia pozytywne.
No i wielki powrót łopaty Damona, yay ^^

Urodziny Caroline- podobały mi się. Przy jej stanie ducha i skupienia, że tak powiem- bardzo oryginalne i trafione



Tyle na "gorąco", być może, że nieco zmieni mi się podejście po obejrzeniu na spokojnie i z napisami. Zwłaszcza, że nejked Damona przegapiłam
Relacjonował Jan Wężyk


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nisia dnia Pią 3:22, 13 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bittersweet
Flying V


Dołączył: 13 Lis 2008
Posty: 3182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Rybnik
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:57, 13 Sty 2012    Temat postu:

No, obejrzałam sobie wreszcie epa

Ogólnie odcinek był w porządku, ale trochę się ciągnął. Właściwie jedyna scena, która zapadła mi w pamięć po obejrzeniu, to Caroline&Klaus. Zastanawiam się, na ile to było prawdziwe, a na ile jest w tym knucia, ale Klaus był taki słodki jak z nią rozmawiał... (przepraszam ) I jeszcze ten prezent ! Tak sobie myślę, że wcale bym się nie pogniewała, gdyby ich sparowali

Cały motyw z pożegnaniem się z poprzednim życiem też był niezły, ale w przypadku Eleny mam wątpliwości, czy się uda Mogłaby wreszcie trochę wyluzować, a ona znowu z tą śpiewką : "Nie możemyyyyyy".

Aha, no i ciekawe, kto zabił tego ziomka, który się kłocił z dr Fell.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alcusia
Alice in Downeyland


Dołączył: 18 Kwi 2011
Posty: 2838
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:20, 13 Sty 2012    Temat postu:

Nisia napisał:
No i wielki powrót łopaty Damona, yay ^^


Lol

Właściwie to ciężko mi ocenić odcinek, bo spodziewałam się więcej, dużo więcej Deleny. Tak naprawdę dostali w całym epie tylko jedną scenę i to oczywiście scenę pod tytułem "Nie możesz mnie całować, mam mokro między nogami, kiedy to robisz, ale to nie w porządku". Stefan z jednej strony mnie denerwuje (straszny się z niego badass zrobił), a z drugiej strony chyba wolę go takiego, niż tego ogromnego nudziarza z pierwszego sezonu. Owszem, zachowuje się bardzo niefajnie, zwłaszcza w stosunku do Eleny, ale robi to "dla większego dobra", prawda? Pozwólmy mu działać, może w końcu coś dobrego z tego wyniknie scena Klaus-Caroline zdecydowanie scena odcinka. Bardzo ładna, romantyczna cholera, od dziś Klauroline to mój drugi ulubiony szip serialu Tyler mnie zdenerwował za to. Odrobinkę. Naprawdę myślałam, że ma w sobie siłę, by przeciwstawić się Klausowi, ale... Coś mi mówi, że dalej będą z nim tylko same kłopoty. I osobiście obstawiam, że to urocza pani doktor Fell zabiła tamtego kolesia w końcu ten Brian sam powiedział, że Meredith jest "psycho", a do tego w barze powiedziała z dziwną miną, że straciła pacjenta, przypuszczam, że chodziło o nieszczęśnika z kołkiem w sercu. Coś jeszcze? A, tak. Motyw z pogrzebem Caroline, a potem Eleny był kripi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alcusia dnia Pią 17:02, 13 Sty 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alumfelga
Jazda Próbna
Jazda Próbna


Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1927
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: D.G.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:03, 13 Sty 2012    Temat postu:

Bardzo dziwny był ten odcinek, nie wiem za bardzo, co mam myśleć o tym wszystkim. Akcja zmierza w jakimś nowym kierunku i pojęcia nie mam na razie, co ja na to.

Mimo że wiedziałam o urodzinach Caroline spodziewałam się dużo więcej Deleny, a wychodzi na to, że cały odcinek był jak ten kawałek w promo - mnóstwo niepotrzebnego gadania o Jeremym (bo do czego to w końcu doprowadziło? Bonnie uznała, że Elena może i wie lepiej i postanowiła się nie wtrącać, chociaż tyle, że się nie uznała za wszechwiedzącą), a tymczasem Elena wciąż jest chyba "w zaprzeczeniu", chociaż przy rozmowie z Mattem użyła liczby mnogiej, mówiąc o zakochiwaniu się w wampirach. I tak, szczęśliwy rano Damon musi zostać odprawiony wieczorem, no przecież on się przy niej wykończy, a ja przy nich. Nie oczekiwałam, że będą sobie teraz żyli długo i szczęśliwie, ale oni się (czytaj: Elena) cofnęli chyba do drugiego sezonu.

A Stefan mnie totalnie zbił z tropu, tak bardzo pojechał po krawędzi, że Damon to przy nim mistrz ostrożności i rozwagi. Jednak nie udawał tego ugryzienia i całej akcji też nie udawał, a potem nadrabiał miną. Ale przyznam, że chociaż Stefan jest szalony, to jednak mu się udało dopiąć swego, a oba "sprytne" plany przeciwko Klausowi zakończyły się niepowodzeniem. W ogóle Klaus zachowywał się przy nim, jakby pierwszy raz spotkał kogoś, komu na niczym nie zależy - a może przeraził się trochę, że sam Stefana takim zrobił? A, "switch" wciąż pozostaje dla mnie niejasny, choć mam teraz przed oczami Stefana z galaretą zamiast mózgu. Tak, to by wiele tłumaczyło.

A mówiąc o Klausie, nie rozumiem sceny z Caroline. Nie bardzo widzę powód, dla którego miałby udawać, że coś do niej czuje (zresztą ten dzisiejszy Klaus nie miał nic wspólnego z geniuszem zła, bezwzględnym arcystrategiem - taki jakiś wypompowany był z tej swojej dumy, może go jeszcze polubię, na razie mi go nawet trochę szkoda), ale przecież nie miał okazji w ogóle poznać Caroline, widział ją ile, dwa razy w życiu, więc co tu mówić o miłości. Wybrał sobie najsłabszy element stada i będzie go teraz pilnował i chronił, w ten sposób zyskując kogoś, komu będzie na nim zależeć, a w konsekwencji cel w życiu? Muszę to chyba po prostu zaakceptować zamiast ciągle myśleć o tym, jakiego Klausa - w sensie czarnego charakteru - chciałabym widzieć.

Natomiast cieszę się z powrotu Rady. To zabawne, że Klaus sobie chodzi na te przyjęcia, jakby nigdy nic i jeszcze zagraża ciężko wypracowanej pozycji Damona - ale niech się biją, niech coś się tam też dzieje, niech ci ludzie też w końcu coś zrobią, a nie tylko gadają i rozkazują innym. Naprawdę chciałabym zobaczyć w akcji panią burmistrz, która dostała stanowisko po mężu - patrzcie, to się dziedziczy, potem Tyler będzie burmistrzem - i tak kozaczy, jakby miała jakąś tajną broń na wszystkich w swojej szafie.

Doktor Fell, zupełnie jak Logan Fell, należy do "wtajemniczonych", normalnie niespodzianka. Nie wiem, czemu zabiła tego Briana, ale nie pałam do niej zbytnią sympatią. Podejrzewam, że jest wampirem, Bonnie mogłaby się przydać i to sprawdzić.

Dobrze, że Tyler jednak ugryzł Caroline, bo bałam się, że tę siłę też może przezwyciężyć siła uczucia. Tak po prostu. A Elena, jak na kogoś, kto przeżył w swoim życiu tyle pogrzebów, jakoś lekko podchodzi do tego słowa. Dziwne jakieś były te urodziny, boję się o psychikę ich wszystkich.

Nisia napisał:
No i wielki powrót łopaty Damona, yay

No Przynajmniej Damon nigdy nie zawodzi

Wypisałam się, ale w głowie dalej mi się nie rozjaśniło. Hm...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ave
Dzida Kutnera


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 7239
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 28 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z sypialni Wilsona
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:06, 14 Sty 2012    Temat postu:

Czyli wszyscy lovciają scenę Klaus-Caroline? Ja też, ja też.
Poza tym podobał mi się...wyścig Stefana z Eleną...i jedna rzecz mnie zastanawia i dręczy! Elena wyszła z zakrwawionymi ustami z samochodu, poszła parę kroków, odwróciła się i ... krwi nie było. Zlizała? Zjadła? Krew cudownie wyparowała?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> The Vampire Diaries - Pamiętniki Wampirów / vd Odcinki / VD Sezon 3. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Soft.
Regulamin