Forum House M.D Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Między niebem a niebem [Z]
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Hilson
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Em.
The Dead Terrorist
The Dead Terrorist


Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Pon 19:33, 22 Wrz 2008    Temat postu: Między niebem a niebem [Z]

Kategoria: love


Zweryfikowane przez Richie117


Może na początek kilka słów wstępu. Po raz pierwszy od nie wiadomo jak dawna postanowiłam spróbować sił w czymś dłuższym. O Hilsonie, bo to najwspanialszy shipp na świecie . Obiecuję (wyjątkowo) nikogo nie zabijać. Taki mały prezent ode mnie dla Richie.


1.

To nie było nic wielkiego, naprawdę. Ot, kolejny wybryk. Kropla, która przepełniła czarę goryczy, kamyk, który spowodował lawinę... Nazwijcie to jak chcecie. To po prostu się stało. Niespodziewanie. Dochodziła dwunasta, House właśnie przyszedł do pracy. Zwyczajny dzień. Żadnych niepokojących anomalii, zakrzywień w czasoprzestrzeni, płonących krzewów każących zdejmować nowe Nike'i. Do czasu, kiedy diagnosta wszedł do swojego gabinetu. Na jego krześle siedział jakiś facet, z nogami opartymi o biurko. Jego biurko. Błyskawicznie zlustrował go wzrokiem. Blondyn. Brązowe oczy. Prawdopodobnie dość wysoki. Sprane jeansy, pognieciona koszula. Słowem : nuda. To znaczy, być może byłaby to nuda, gdyby nie fakt, że ów mężczyzna bezczelnie zajmował jego krzesło. A to automatycznie awansowało go do wyższej kategorii : wkurzającej nudy.

- Doktor House, jak mniemam - zagaił blondyn z lekkim uśmiechem, nie ruszając się z miejsca.
- Jeśli jesteś kolejnym idiotom z kliniki, który próbuje nawiązać bliższą więź z lekarzem, żeby ten go wyleczył, to źle trafiłeś. Impotencja jest nieuleczalna - burknął, chcąc się jak najszybciej pozbyć nieproszonego gościa.
- Jestem pewien, że ma pan w tej materii duże doświadczenie, doktorze, ale nie, nie dlatego tu jestem.
- Choroba weneryczna? Grzybica na genitaliach? - wyliczał. Niespodziewanie mężczyzna roześmiał się. Zwyczajnie. Niewymuszenie. Ewidentnie nie wiedział, gdzie trafił.
- Przepraszam. Może powinienem był powiedzieć od razu : zostałem tu przysłany przez doktor Cuddy.
- To wszystko wyjaśnia. Zjeżdżaj z mojego krzesła! - House postanowił zaznaczyć swoją władzę. Ku jego zdziwieniu, facet zrobił to, co mu kazał. Przemknęła mu przez głowę dziwna myśl - Jesteś nowym chłopakiem Cuddy, tak? Jej ostatnią szansą na udawanie, że wcale nie ma czterdziestki?
- Nie, ale muszę przyznać, że jest niezwykle pociągającą kobietą.
- Jest desperatką próbującą w ostatniej chwili zajść w ciążę.
- Czy to sprawia, że zewnętrznie jest mniej pociągająca? Ale nie dlatego tu przyszedłem. Jestem ortopedą.
- Ani trochę mnie to nie obchodzi.
- Zostałem zatrudniony przez doktor Cuddy...
- Ani trochę mnie to nie obchodzi! - wtrącił nieźle już zirytowany House.
- ...jako twój ortopeda - dokończył niezrażony. Diagnosta zamarł na chwilę, zbyt zdziwiony, żeby zwrócić uwagę, że ten ortopeda od siedmiu boleści zwrócił się do niego na ty.
- Nie potrzebuję ortopedy.
- Ani trochę mnie to nie obchodzi - powtórzył słowa diagnosty - Zostałem zatrudniony jako twój osobisty masażysta.
- W którym momencie tej rozmowy zasugerowałem, że jestem gejem?
- W którym momencie tego nie zasugerowałeś? W każdym razie, doktor Cuddy mówiła coś o miejscu parkingowym i kablówce, jeśli się nie zastosujesz do jej polecenia. Wspominała też coś o twoim wyjątkowo wrednych charakterze. Sam nie wiem, co miała na myśli - ciągnął z leniwym uśmiechem na ustach.
- Ej, bo uznam to za dwuznaczny uśmiech. Molestowanie w pracy jest karalne.
- Spoko, doktorku. Nie masz pojęcia, co to znaczy być molestowanym w pracy. - uśmiech blondyna się zwiększył.
- TO dopiero był dwuznaczny uśmiech.
- Jutro zaczynamy, doktorku. Przygotuj się psychicznie - rzucił jeszcze przed wyjściem z gabinetu.


Cóż, szykowała się naprawdę głośna rozmowa House'a z Cuddy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Em. dnia Pon 19:35, 22 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motylek
Immunolog
Immunolog


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1053
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Capri
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:48, 22 Wrz 2008    Temat postu:

o rany stanowczy jak House i nie boi sie go .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Katty B.
Chodzący Deathfik


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 1819
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bunkier Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:05, 22 Wrz 2008    Temat postu:

Mhm, blondyn jest... intrygujący, że tak powiem. Czekam na rozmowę z Cuddy i reakcję Wilsona.
...
Zaaaraz, a może to Wilson nasłał na House'a ortopedę, a Cuddy to przykrywka? Jak w "Detox". XD W każdym bądź razie - zaczyna się nieźle.

Kat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ceone
Tygrysek Bengalski
Tygrysek Bengalski


Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1766
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:20, 22 Wrz 2008    Temat postu:

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa romans . to może masażysta plus House ??? Hasażysta ;d.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dedos
Stażysta
Stażysta


Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 386
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:56, 22 Wrz 2008    Temat postu:

masażysta bardzo oryginalne, hehe podoba mi się

Cytat:
Nie masz pojęcia, co to znaczy być molestowanym w pracy.

zapowiada się ostro

Cytat:
Przygotuj się psychicznie

jak na masażystę to powinien dodać "i fizycznie"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yourico
Richie Supporter
Richie Supporter


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:43, 22 Wrz 2008    Temat postu:

Well...
I LIKE THAT GUY!
Gemmeh more!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Any
Czekoladowy Miś


Dołączył: 28 Cze 2008
Posty: 6989
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zza zakrętu ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 6:04, 23 Wrz 2008    Temat postu:

Ooo, widzę kolejnego Hilsona i to jak ciekawego
W każdym razie, doktor Cuddy mówiła coś o miejscu parkingowym i kablówce, jeśli się nie zastosujesz do jej polecenia
Cuddy wie, jak zaszantażować House'a ^^
Czekam na ciąg dalszy, Em..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:31, 23 Wrz 2008    Temat postu:

WoW, Em. zaczęła pisać coś dłuższego, w dodatku w Hilsonie i obiecała nikogo nie zabijać
Jak na Ciebie to wielki prezet, więc dzię-ku-ję!

To nie było nic wielkiego, naprawdę.
aha, uważaj, bo uwierzę...

Na jego krześle siedział jakiś facet, z nogami opartymi o biurko. Jego biurko.
to jest bezczeszczenie ołtarza House'oizmu
ta zniewaga krwi wymaga... Em., jak chcesz, możesz go zabić, nie zależy mi

Blondyn. Brązowe oczy.
(Ty wiesz, dlaczego )

A to automatycznie awansowało go do wyższej kategorii : wkurzającej nudy.
jak można uznać za nudę niemal własnego sobowtóra???

Impotencja jest nieuleczalna
hm... wierzę, że House potrafiłby sobie jednak z tym poradzić...

Jesteś nowym chłopakiem Cuddy, tak? Jej ostatnią szansą na udawanie, że wcale nie ma czterdziestki?
Cuddy ma czterdziestkę??? A ja myślałam, że dobiega pięćdziesiątki or so

Ani trochę mnie to nie obchodzi - powtórzył słowa diagnosty - Zostałem zatrudniony jako twój osobisty masażysta.
nie ładnie tak po kimś powtarzać
Teraz House powinien powiedzieć, że koleś może mu najwyżej pomasować laskę drewnianą

- W którym momencie tej rozmowy zasugerowałem, że jestem gejem?
na moje ucho, właśnie w tym chociaż House nie jest gejem - on jest jedynie Wilsonoseksualny

W każdym razie, doktor Cuddy mówiła coś o miejscu parkingowym i kablówce, jeśli się nie zastosujesz do jej polecenia
Cuddy i jej stare, ograne metody... Powninna zmienić repertuar

Nie masz pojęcia, co to znaczy być molestowanym w pracy. - uśmiech blondyna się zwiększył.
coś czuję, że House się dowie...

TO dopiero był dwuznaczny uśmiech.
zdanko rodem z One Step

Jutro zaczynamy, doktorku. Przygotuj się psychicznie
House chyba powinien przygotować się również na pozostałych płaszczyznach...

Cóż, szykowała się naprawdę głośna rozmowa House'a z Cuddy.
EJ!!! a kiedy będzie Wilson
bo to Hilsonowy fik, prawda?


Em., ja wcale, wcale, nie czekam na więcej

***

ceone napisał:
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa romans . to może masażysta plus House ??? Hasażysta ;d.


bardzo śmieszne Mam nadzieję, że Em. będzie jednak pamiętać, w jakim shipie się znajduje


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Katty B.
Chodzący Deathfik


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 1819
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bunkier Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:13, 23 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
Cuddy i jej stare, ograne metody... Powninna zmienić repertuar

Richie, po co ona ma zmieniać metody, skoro na House'a działa cały czas to samo? XD
A poza tym, jako Huddzinka śmiertelnie się obrażam za Twoje stwierdzenie, że Cuddy dobiega pięćdziesiętki. FOOOCH! *tup*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:13, 23 Wrz 2008    Temat postu:

*myzia Katty*
nooo... nie obrażaj się śmiertelnie Zawsze byłam kiepska w ocenianiu wieku ludzi
Btw - ja jako pełnokrwista Hilsonka powinnam się obrazić za zabijanie House'a


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
T.
Anestezjolog
Anestezjolog


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 1340
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: KRK
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:28, 23 Wrz 2008    Temat postu:

jako zatwardziała Huddzinka zaglądam do Hilsona w wyjątkowych przypadkach nudy, kiedy żaden nowy fragment nie przyplącze sie jeszcze do Huddy. Cóż, każdy ma swoje własne zboczenie. Fik przyciagnał mój wzrok z jednego powodu: Em.

Em to marka sama w sobie, doskonałe metafory, błyskotliwe pomysły, spostrzegawczość i wnikliwość, a wszystko to okraszone wyśmienitym słownictwem jakiego nie powstydziłby sie Marcel Proust...

Dlatego, choć czuje aż lekki dreszczyk emocji (i pisząc w ukryciu przed Huddzinkami), z wyżej wymienionych powodów zamierzam czytać tego fika.

Bo z dobrą literaturą warto obcować w każdym obozie; bez względu na "wyznanie"...
Ja juz kiedyś Ci Em napisałam co mysle o Twoich fikach, nie bedę sie powtarzać bo jeszcze wpadniesz w samozachwyt i spoczniesz na laurach...O nie! Ja bede sobie po prostu siedzieć cichutko i czytać...

Ps. Dam konia z rzędem jak napiszesz HUDDY


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Em.
The Dead Terrorist
The Dead Terrorist


Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 18:40, 23 Wrz 2008    Temat postu:

Richie, twój tekst o lasce mnie powalił. Dlaczego, dlaczego sama na to nie wpadłam? Widzę, że Richie znowu prowadzi w moich tematach dyskusje wszelakie, które wcale, wcale mi nie przeszkadzają .

Gad, T . Potem się wszyscy dziwią, czemu jestem taka zakochana w sobie .

Czy jeśli powiem, że jest mi niezwykle miło, to będzie przesadzone? Nie wiem, mam nadzieję, że nie. W każdym razie teraz będę miała problem z napisaniem ciągu dalszego. No przecież musi być świetny - na miarę czytelników .

Edit : T, już napisałam jeden fik o Huddy. Zdecydowanie wystarczy . Co mi przypomniało, że przez baaardzo długi czas byłam Huddzinką. Jakoś tak wyszło .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Em. dnia Wto 18:49, 23 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:25, 23 Wrz 2008    Temat postu:

Em. napisał:
Richie, twój tekst o lasce mnie powalił. Dlaczego, dlaczego sama na to nie wpadłam? Widzę, że Richie znowu prowadzi w moich tematach dyskusje wszelakie, które wcale, wcale mi nie przeszkadzają .

To tylko dobrze o Tobie świadczy - tylko ze mnie taki zboczony perwer
Czy jeden post w celu załagodzenia sytuacji można już uznać za dyskusję? Nawet gdybyś miała coś przeciwko, to wiedz, że ja sobie nic z tego nie robię


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Em.
The Dead Terrorist
The Dead Terrorist


Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 19:04, 25 Wrz 2008    Temat postu:

Okay. No, kolejny kawałek gotowy. Moim skromnym zdaniem dialogi są mało plastyczne, a postaci jednowymiarowe. Jestem niezadowolona. Nie będę się nad tym rozwodziła.


2.

- Niech zgadnę. Przyszedł ci do głowy największy idiotyzm na świecie i pomyślałaś - o zgrozo, ty czasem myślisz - że to będzie dobry pomysł, żeby nasyłać na mnie jakiegoś pedała!
- Uspokój się, House. Rozumiem, że to twoja wersja pytania, dlaczego to zrobiłam.
- Jakaś nieznana choroba usmażyła ci mózg? - podsunął.
- Nie, chociaż dla ciebie byłoby to pewnie najlepsze wyjaśnienie. To proste. Jesteś bardziej upierdliwy niż zwykle. Zestresowany. Pacjenci są zastraszani, twój zespół przerażony. Wilson jeszcze jakoś się trzyma, ale to pewnie tylko kwestia czasu. Potrzebujesz czegoś, co cię rozluźni.
- Na mocy tego rozumowania wydedukowałaś, że będę rozluźniony, jeśli będzie mnie obmacywał jakiś facet?
- Gdyby to była kobieta, oskarżyłbyś ją o molestowanie seksualne.
- A co, jeśli ten facet będzie chciał mnie przelecieć?
- Zacznij nosić przy sobie alarm przeciwgwałtowy.
- Jeśli sądzisz, że się zgodzę na...
- Tak, dokładnie tak sądzę. Inaczej postaram się nagle wyłączyć kablówkę w szpitalu, przenieść cię na inne miejsce parkingowe i wlepić tyle godzin w klinice, że spędzisz tam resztę życia. Wszystko zupełnie przypadkowo.
- To szantaż.
- Miłego dnia, House.
- Będziesz się smażyć w piekle, zła kobieto.
- Zajmę ci miejsce z ładnym widokiem na ogień.


- Znasz faceta, wysoki blondyn, brązowe oczy, najprawdopodobniej niedawno zatrudniony przez Cuddy - spytał bez wstępu House, dosiadając się do przyjaciela na stołówce i kradnąc mu kilka frytek.
- Tak, jest ortopedą.
- Czy potrafisz wysilić swój mózg trochę bardziej?
- A czym ten nieszczęśnik ci podpadł? Rozmawiał z Cuddy? Wziął ostatniego czerwonego lizaka w przychodni?
- Czemu wszyscy muszą być dzisiaj tacy nieuprzejmi?
- Sam nie wiem, to pewnie z powodu pełni księżyca... - urwał, pod wpływem wściekłego spojrzenia House'a - Ma na imię Michael. Jest masażystą. Miły gość.
- To samo mówili o Hitlerze.
- Oczywiście. Kogo obchodzi, ilu ludzi zabił.
- Hitler też miał uczucia. Naucz się kochać!
- Czy Hitler jest częścią metafory, której na pewno nie zrozumiem?
- Nie.
- Więc czemu to powiedziałeś?
- Odwracałem twoją uwagę, żeby jak najwięcej zjeść.
- House, jest dopiero czternasta, a ty musisz już pożerać całe moje jedzenie?
- Czternasta - mężczyzna wyglądał na speszonego - Muszę lecieć.
- Masz jakieś plany?
- Jasne. Jestem umówiony na randkę. Trzymaj kciuki, żeby mnie nie wystawił - rzucił lekkim głosem, wstając.
- Wystawił? On? - ale House nie odpowiedział, kierując się do wyjścia ze stołówki. Intensywnie myślał o swoim ulubionym serialu, kiedy zmuszał się do postawienia każdego kolejnego kroku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ceone
Tygrysek Bengalski
Tygrysek Bengalski


Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1766
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:35, 25 Wrz 2008    Temat postu:


*skanduje*
Hasażysta Hasażysta !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Any
Czekoladowy Miś


Dołączył: 28 Cze 2008
Posty: 6989
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zza zakrętu ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:50, 25 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
- Hitler też miał uczucia. Naucz się kochać!

Przy tym wysiadłam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motylek
Immunolog
Immunolog


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1053
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Capri
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:29, 25 Wrz 2008    Temat postu:

ty czasem myślisz -, Jakaś nieznana choroba usmażyła ci mózg?- rewelacyjny odcinek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dedos
Stażysta
Stażysta


Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 386
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:56, 25 Wrz 2008    Temat postu:

Cytat:
ty czasem myślisz - że to będzie dobry pomysł, żeby nasyłać na mnie jakiegoś pedała!

mm.. a czemu nie?

Cytat:
Gdyby to była kobieta, oskarżyłbyś ją o molestowanie seksualne.

w sumie racja

Cytat:
Zacznij nosić przy sobie alarm przeciwgwałtowy.

tak, żeby Wilson mógł zdarzyć w porę

Cytat:
- Jeśli sądzisz, że się zgodzę na...
- Tak, dokładnie tak sądzę. Inaczej postaram się nagle wyłączyć kablówkę w szpitalu, przenieść cię na inne miejsce parkingowe i wlepić tyle godzin w klinice, że spędzisz tam resztę życia. Wszystko zupełnie przypadkowo.
- To szantaż.
- Miłego dnia, House.
- Będziesz się smażyć w piekle, zła kobieto.
- Zajmę ci miejsce z ładnym widokiem na ogień.

Świetna wymiana zdań typowa dla bohaterów

Cytat:
Miły gość.
- To samo mówili o Hitlerze.



Cytat:
Hitler też miał uczucia. Naucz się kochać!

rozwaliło mnie *ryczy ze śmiechu*

Super Bardzo mi się podoba i z chęcią przeczytam kolejną
Thanks Em.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madziax
Fasolka


Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 3188
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: puszka Pandory
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:03, 26 Wrz 2008    Temat postu:

- Jeśli jesteś kolejnym idiotom z kliniki, który próbuje nawiązać bliższą więź z lekarzem, żeby ten go wyleczył, to źle trafiłeś. Impotencja jest nieuleczalna - burknął, chcąc się jak najszybciej pozbyć nieproszonego gościa.
- Jestem pewien, że ma pan w tej materii duże doświadczenie, doktorze, ale nie, nie dlatego tu jestem.
- Choroba weneryczna? Grzybica na genitaliach? - wyliczał. Niespodziewanie mężczyzna roześmiał się.

dobreee
- Hitler też miał uczucia. Naucz się kochać!
lool ;]

ortopedaŁ taak??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Em.
The Dead Terrorist
The Dead Terrorist


Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Śro 20:35, 01 Paź 2008    Temat postu:

Kolejna część. Nie przedstawiłam pierwszej konfrontacji House'a z Michaelem (tak, jeśli ktoś nie załapał, ma na imię nasz bohater numer dwa ) tak, jak chciałam, ale nie potrafiłam wymyślić niczego lepszego. Wybaczcie.



3.

Czternasta dwadzieścia dwa, Gregory House pojawił się przed Gabinetem Masażu. Wszedł do środka, stanął przed recepcjonistką. Proste czynności streszczone prostymi słowami. Ale to nie było proste. Kobieta powiedziała mu, że pan Connor za moment przyjdzie, wręczając mu równocześnie miękkie spodnie z dresu. Miał się w nie przebrać i poczekać na masażystę w gabinecie numer dwa.


- Cześć, doktorku - powiedział blondyn, zamykając za sobą drzwi - Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale do masażu zazwyczaj nie jest się kompletnie ubranym. Ściągaj koszulkę.
- Ty pierwszy.
- Myślę, że lepiej dla nas obu będzie, jeśli rozbierzesz się dobrowolnie.

House niechętnie zdjął koszulkę i szybko położył się na czymś w rodzaju łóżka, które stało na środku pomieszczenia. Postanowił zostawić sobie miejsce na kłótnie i spory na trochę później.

- Odpręż się - powiedział, delikatnie kładąc mu dłonie na ramionach i zaczynając masaż od głaskania.
- Jasne.
- Jestem pewien, że doskonale zdajesz sobie sprawę co i dlaczego teraz robię. Mógłbyś to opisać?
- To twój zawód, sam powinieneś wiedzieć.
- Jeśli zaczniesz to opisywać w typowo naukowy sposób, poczujesz się pewniej.
- Pewniej? Och, cóż dziwnego jest w tym, że zostałem zmuszony do poddania się tym torturom?
- Pewniej, ponieważ wstydzisz się, że mój dotyk sprawia ci przyjemność.
- Spytaj kobiet, które zostały zgwałcone, czy było im wtedy przyjemnie.
- Nie gwałcę cię.
- Jesteś pewien? Pogwałcasz moją prywatność. Mam przy sobie alarm przeciwgwałtowy i nie zawaham się go użyć.
- Nie wątpię. Jeśli jednak masz problem z zaakceptowaniem bliskości drugiego człowieka, nawet czysto fizycznej...
- Ta, to coś jest ze mną nie tak. Mam to gdzieś.
- Nie to chciałem powiedzieć. Może zwyczajnie... - ściszył głos, delikatnie przesuwając dłońmi po ciele House'a - ...nigdy nie udało ci się spotkać odpowiedniej osoby.
- Gdybym tylko częściej się modlił i zabił raz na jakiś czas jakieś dziecko w ofierze, może Bóg wysłuchałby moich próśb. Jak myślisz?
- Jako ateista mam to gdzieś. Jako człowiek... No cóż, to niezły pomysł. Część społeczeństwa uzna cię za mesjasza i będzie cię czcić, cała reszta przeklnie i znienawidzi. Mówiąc krótko, będziesz sławny.
- Zastanawia mnie, dlaczego zostałeś lekarzem. Powinieneś założyć nową religię!
- Odkąd pamiętam, chciałem zostać lekarzem. Najlepiej neurologiem, ale w sumie było mi wszystko jedno. Niektóre marzenia nie są zbyt wygórowane. Zostałem ortopedą. To nie jest to, czego chciałem, ale potrafiłem to zaakceptować.
- Nie zaakceptowałeś tego. Zrezygnowałeś. Pozwoliłeś temu przepaść. To było głupie.
- To kwestia wyboru. Ty nigdy nie będziesz szczęśliwy. Wiesz o tym i być może dlatego nie masz oporów, by udowadniać ludziom, że oni też nie. Ale to nie prawda. Ty wiesz, że nie. Być może jest w tobie cząstka tego pragnienia, które popycha innych do robienia głupich rzeczy. Może ty też chcesz być szczęśliwy.
- Masażysta i psycholog w jednym. Czy coś jeszcze jest dołączone do pakietu?
- Akceptacja...
- Akceptacja jest do dupy.
- Jeśli potrafisz zaakceptować swoje porażki... Swoje życie i wszystko, co w nim spieprzyłeś...
- Wtedy niczego nie pragniesz.
- Jeżeli nie pragniesz, nie cierpisz.
- Ateista wyznający buddyzm?
- Każda nowa religia jest tylko powieleniem starej. Czasem udaje się wykrzesać z tego burdelu coś prawdziwego.


Być może blondyn mówił coś jeszcze, House nie pamiętał. Zbyt zatracił się w spokoju, który nagle go ogarnął. Nie był do końca pewien, czy bezpośredni wpływ miał na to dotyk mężczyzny, czy jego słowa. Ale wiedział, że nie zamierza nikomu o tym opowiadać. Zwłaszcza Wilsonowi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motylek
Immunolog
Immunolog


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1053
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Capri
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:56, 01 Paź 2008    Temat postu:

myśle,że te masaże mają pomoc House'owi w nauczeniu się obecności innej osoby bliski. śmieszne dialogi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Poziomka
Lekarz w trakcie specjalizacji
Lekarz w trakcie specjalizacji


Dołączył: 15 Maj 2008
Posty: 503
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sosnowieś
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:26, 01 Paź 2008    Temat postu:

Interesujące... Nawet bardzo...
Przyjemnie się czyta.
Czekam na ciąg dalszy a póki co idę spać, bo mój mózg chyba już poszedł. Dobranoc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ceone
Tygrysek Bengalski
Tygrysek Bengalski


Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1766
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:32, 01 Paź 2008    Temat postu:

aaaaaaaaaaaaaaaa wszystko rozwija sie po mojej myśli :heheh:

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
evi
Messi Oosom Łajf
Messi Oosom Łajf


Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 8574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: skądinąd
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:07, 01 Paź 2008    Temat postu:

taaak, przeczytałam! zazwyczaj nie tykam innych szipów, bo.. nie czuję takiej potrzeby. ale wczuwam się w konkurs i czytam i muszę stwierdzić, że mi się podoba.

ja Ci Em. zazdroszczę tego Czegoś, czego nie jestem w stanie zdefiniować świetnie piszesz - ale nie chodzi mi o sam pomysł, ubranie w słowa, tylko zawarcie w treści fika ponadczasowych myśli


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:49, 05 Paź 2008    Temat postu:

Nareszcie się doczekałaś, co, Em.???

Em. napisał:
Moim skromnym zdaniem dialogi są mało plastyczne, a postaci jednowymiarowe. Jestem niezadowolona. Nie będę się nad tym rozwodziła.

Em. jak zwykle skromna i wcale nie prowokuje ludzi, żeby ją chwalili...

2.

że to będzie dobry pomysł, żeby nasyłać na mnie jakiegoś pedała!
House, a gdzie poprawność polityczna?? I w ogóle skąd od razu tak daleko idące wnioski??

Jesteś bardziej upierdliwy niż zwykle.
to tak, jakby twierdzić, że "woda jest jeszcze bardziej mokra"
czas spojrzeć prawdzie w oczy - House albo jest upierdliwy, albo wyczerpany po nocy z Wilsonem - innej opcji nie ma

Wilson jeszcze jakoś się trzyma, ale to pewnie tylko kwestia czasu.
(właśnie... Jakim cudem Wilson tak dobrze się trzyma, skoro ciągle się puszcza? )
bosh... Jeśli Wilson nie wytrzyma kiedyś z Housem, to będzie początek końca świata

Potrzebujesz czegoś, co cię rozluźni.
Cuddy - nie "czegoś", tylko "kogoś" Jednakże postawiłaś na złego konia (dwuznaczność stwierdzenia jest efektem ubocznym )

Na mocy tego rozumowania wydedukowałaś, że będę rozluźniony, jeśli będzie mnie obmacywał jakiś facet?
zawsze uważałam, że Cuddy wyciąga złe wnioski... Bo tak czy inaczej obmacywanie House'a może spowodować u niego tylko wzrost napięcia

A co, jeśli ten facet będzie chciał mnie przelecieć?
HOUSE! Musisz trzymać laskę w pogotowiu (albo obie)

- Będziesz się smażyć w piekle, zła kobieto.
- Zajmę ci miejsce z ładnym widokiem na ogień.

Cuddy nie pójdzie do piekła - diabły będą się bały, że zaprowadzi u nich porządek jak w PPTH A nawet gdyby tam trafiła, to pewnie znalazłaby dla House'a miejsce w piekielnej klinice

Ma na imię Michael. Jest masażystą. Miły gość.
a ciekawe SKĄD Wilson wie, że jest miły? może zdążył już skorzystać z jego usług?
(Em., zacznę podejrzewać, że Eriss włamała się na Twoje konto )

To samo mówili o Hitlerze.
??? Hitler też miał na imię Michael ???

- Odwracałem twoją uwagę, żeby jak najwięcej zjeść.
są inne, lepsze sposoby na odwracanie uwagi...

- House, jest dopiero czternasta, a ty musisz już pożerać całe moje jedzenie?
jak to, Wilson? przecież za 3 godziny koniec dyżuru... House po prostu nie chce, żebyś musiał zabierać żarcie do domu

- Wystawił? On?
(i w tym momencie w Wilsonie obudziło się dawno skrywane pożądanie... )

Intensywnie myślał o swoim ulubionym serialu, kiedy zmuszał się do postawienia każdego kolejnego kroku.
i tak oto ulubione seriale doprowadzą nas wszystkich do zguby

Em. - świetnie Ci wyszły te dialogi, serio Poor Wilson, nigdy House'a nie przegada Musi zdobyć przewagę innym sposobem

**
dedos napisał:
tak, żeby Wilson mógł zdarzyć w porę

podejrzewam, że gdyby chodziło o Wilsona, House używałby tego urządzenia do celów całkowicie przeciwnych, niż te, do których zostało stworzone

[quote="madziax]OrtopedaŁ, taak?? [/quote]


**

3.

- Cześć, doktorku - powiedział blondyn, zamykając za sobą drzwi - Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale do masażu zazwyczaj nie jest się kompletnie ubranym. Ściągaj koszulkę.
- Ty pierwszy.
- Myślę, że lepiej dla nas obu będzie, jeśli rozbierzesz się dobrowolnie.


House jak zwykle prowokuje
a Connor się odgryza... nie lubię go

Jeśli zaczniesz to opisywać w typowo naukowy sposób, poczujesz się pewniej.
House poczułby się pewniej, gdyby jego "oprawca" leżał na tym stole, a on sam okładałby go laską

...nigdy nie udało ci się spotkać odpowiedniej osoby.
i tu się mylisz, koleś House ma odpowiednią osobę tuż obok siebie (tzn nie w tym momencie, ale pewnie zaraz poleci do Wilsona na skargę )

Część społeczeństwa uzna cię za mesjasza i będzie cię czcić, cała reszta przeklnie i znienawidzi. Mówiąc krótko, będziesz sławny
House nie potrzebuje uciekać się do takich sztuczek, żeby być sławny

Zbyt zatracił się w spokoju, który nagle go ogarnął. Nie był do końca pewien, czy bezpośredni wpływ miał na to dotyk mężczyzny, czy jego słowa. Ale wiedział, że nie zamierza nikomu o tym opowiadać. Zwłaszcza Wilsonowi.
omg... niedobrze... dla Hilsonek
teraz wiem, że bardzo nie lubię Micheala
*już współczuje Wilsonowi*
*i trzyma kciuki za to, że House się w końcu opamięta *
Em., tylko nie zabrnij za daleko, bo trzeba będzie przenieść tego fika do "Innych"


Em., dziewczyno, zazdroszczę zdolności zagłębiania się w psychikę House'a i pisania takich skłaniających do przemyśleń tekstów Mogłabym cytować zdanie po zdaniu tę rozmowę i za każdym razem rozpływać się z zachwytu, ale to by miało negatywny wpływ na Twoje ego Czekam niecierpliwie na kolejną odsłonę i przepominam - to jest Hilson!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Hilson Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Soft.
Regulamin