Forum House M.D Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Drabble ;-)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26, 27  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Inne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madzia
Nefrologia i choroby zakaźne
Nefrologia i choroby zakaźne


Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 7715
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:37, 14 Lip 2008    Temat postu:

swietne.! :smt007 mi tez najbardziej podobal sie ten fragment :smt005 :
Cytat:
Nie bardzo lubię wujka Tauba, jest niski i łysy i się go boję. Ale kiedyś zapytałem go, dlaczego tata nazywa wujka Paddles w ten sposób i powiedział mi, że kiedyś prawie zabił pacjęta i siebie taką maszyną – nie wiem, jak ona się nazywa, ale zawsze krzyczą “ładuję!”, kiedy jej używają – bo pacjęt był mokry...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Madzia dnia Pon 16:41, 14 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasinka
Endokrynolog
Endokrynolog


Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 1859
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: a kto to wie?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:00, 14 Lip 2008    Temat postu:

O Jezu...
to jest boskie!
Czegoś takiego jeszcze nie czytałam! Strasznie mi się podobało
OMG! Leżę! To jest takie sweeet cudo po prostu!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rocket queen
Narkoman
Narkoman


Dołączył: 08 Kwi 2008
Posty: 3955
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:25, 14 Lip 2008    Temat postu:

kolejne części też są całkiem fajne - zwłaszcza druga, kiedy to nauczyciel umawia się na pogawędkę z rodzicami

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motylek
Immunolog
Immunolog


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1053
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Capri
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:23, 14 Lip 2008    Temat postu:

cudowne

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dzio
Moderator


Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 628
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 15:41, 15 Lip 2008    Temat postu:

Sweet. Wujek Aussie, Wujek Paddles i Ciocia 13. To by było najdziwniejsze dziecko na półkuli północnej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Couvert de Neige
Stomatolog
Stomatolog


Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 956
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:50, 16 Lip 2008    Temat postu:

"Kiedys ciocia 13 calowała się z pielęgniarką"
TO JEST CUDOWNE! rewelacyjne poprostu


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dżuczek
Wieczny Rezydent


Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 862
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd

PostWysłany: Śro 14:32, 23 Lip 2008    Temat postu:

Groźba...

- Mogłeś się uczesać! - Wilson patrzył na odbicie House'a w lustrze, przed którym sam stał, de facto, od prawie dziesięciu minut. - Chociaż dziś mógłbyś postarać się nie przynieść mi wstydu.
- Spokojnie i tak moja uroda i urok osobisty przyćmią twoje zalety. - House tylko nieznacznie przygładził rozczochraną fryzurę. Wyprostował się i uśmiechnął zadowolony z efektu. Czarny frak i biała koszula. I kwiatek. Idealnie.
- Zdenerwowany? –głos Wilsona drżał zdradzając raczej jego zdenerwowanie.
- Nie. - odparł krótko House. - Jestem tylko lekko zażenowany twoim wyglądem. Za chwilę staniemy obok siebie na ślubnym kobiercu a ty wyglądasz jak przejechana wiewiórka z wybałuszonymi ślepiami. - zadrwił. - O, twoje futerko. - ostentacyjnie strzepnął paproch z ramienia Wilsona.
- Jeszcze chwila i przez ciebie się rozmyślę. - zagroził James.
- Ojej, ale przyjęcie się odbędzie, prawda? - zaniepokoił się House – Szkoda, żeby tyle alkoholu wróciło do tych nieprzyjemnych, ciemnych piwnic i magazynów. Może lepiej pogadam z ...
- Och, zamknij się wreszcie – zniecierpliwił się onkolog – Wiedziałem, że tylko o to będziesz się martwił.
Nagle drzwi pokoju otworzyły się z impetem i do środka wpadły Cameron i Cuddy.
- Od kiedy to panna młoda czeka na pana młodego? - Cameron rzuciła zaczepne pytanie i zabrała się za poprawianie muszki House'owi, który nie omieszkał natychmiast zaczepnie odpowiedzieć:
- Od zawsze. Czekacie na pana młodego od kiedy wiecie co to ceremonia ślubna.
- I skoro nadeszła ta wiekopomna chwila byłoby miło, gdybyście do nas dołączyli. - Cuddy popchnęła wyraźnie zdenerwowanego Wilsona do wyjścia.
- Niestety Wilson się rozmyślił. - House dramatycznie upuścił laskę, schował twarz w dłoniach i w geście rozpaczy opadł na krzesło. - A założyłem się już jak długo będziemy musieli czekać na rozwód.
- Jak tak dalej pójdzie to ktoś tu się naprawdę rozmyśli. - zagroziła Cuddy i spojrzała na Wilsona, który przerażony tym prawdopodobieństwem wrzasnął na House'a:
- Wstawaj! I nie waż się więcej odezwać! - zagroził.
- Ale...ale jak to sobie wyobrażasz? - House rozbawiony wychodził już z Cameron.
- Normalnie. Jeśli powiesz coś niestosownego Amber mnie zabije. - Wilson panikował na całego, bezskutecznie uspokajany przez Cuddy.
House przystanął nagle powodując prawie upadek Cameron, z którą szedł pod rękę. Odwrócił się i wyciągnął fiolkę Vicodinu. Łyknąwszy dwie tabletki rzucił przyjacielowi złowieszcze spojrzenie. Błysk w niebieskich oczach i ten tajemniczy uśmiech faktycznie nie wróżyły nic dobrego.
- Przykro mi stary. Sam tego chciałeś. Jestem twoim świadkiem i nic nie powstrzyma mnie od wygłoszenia najbardziej niestosownego przemówienia w historii ceremonii ślubnych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dżuczek dnia Śro 16:16, 23 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dzio
Moderator


Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 628
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 14:38, 23 Lip 2008    Temat postu:

- Od kiedy to panna młoda czeka na pana młodego? - Cameron rzuciła zaczepne pytanie i zabrała się za poprawianie muszki House'owi, który nie omieszkał natychmiast zaczepnie odpowiedzieć:
- Od zawsze. Czekacie na pana młodego od kiedy wiecie co to ceremonia ślubna.


Boski tekst, bardzo House'owaty. Bardzo bym chciała usłyszeć tę przemowę House'a... Poor Wilson...

I Jimmy jako przejechana wiewiórka. Śliczny drabblik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek-kr
Pacjent
Pacjent


Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:09, 23 Lip 2008    Temat postu:

- Zdenerwowany? –głos Wilsona drżał zdradzając raczej jego zdenerwowanie.
- Nie. - odparł krótko House. - Jestem tylko lekko zażenowany twoim wyglądem. Za chwilę staniemy obok siebie na ślubnym kobiercu a ty wyglądasz jak przejechana wiewiórka z wybałuszonymi ślepiami. - zadrwił. - O, twoje futerko. - ostentacyjnie strzepnął paproch z ramienia Wilsona.


:smt003 :smt003 :smt003 :smt003 :smt003


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasinka
Endokrynolog
Endokrynolog


Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 1859
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: a kto to wie?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:26, 23 Lip 2008    Temat postu:

Świetne! Rozwalający drabblik :smt003
Strasznie fajny :smt005

- Przykro mi stary. Sam tego chciałeś. Jestem twoim świadkiem i nic nie powstrzyma mnie od wygłoszenia najbardziej niestosownego przemówienia w historii ceremonii ślubnych.
:smt005 :smt005 To przemówienie musiało być boskie :smt005 :smt003


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motylek
Immunolog
Immunolog


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1053
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Capri
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:02, 28 Lip 2008    Temat postu:

Yellow_Light_Colorz_PDT_16a ty wyglądasz jak przejechana wiewiórka z wybałuszonymi ślepiami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eletariel
Elf łotrzyk


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 1877
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:40, 29 Lip 2008    Temat postu:

Nie ukrywam, że natchnął mnie jedna scena z serialu "Friends", więc nie zdziwcie się podobieństwem. Enjoy!
########################################

Pocałunek


Wpadła do pokoju pielęgniarek niczym burza, uśmiechając się przy tym błogo. Koleżanki spojrzały na nią zdumione stawiając nieme pytanie: „Cóż może być tak wesołe w życiu statycznej pielęgniarki?” Nie musiały długo czekać gdy usłyszały ciche westchnienie :
-James Wilson mnie pocałował.
-O mój Boże! O Boże, o Boże!- zapiszczała jedna z nich, blondynka w okularach, podekscytowana.
-Jak to?! Czekaj. Mam iść po chusteczki, czy może wieczorem idziemy to oblać?!- Odpowiedzią było tylko błogie westchnienie dziewczyny.
-Och czekajcie, nie zaczynajcie beze mnie. Tylko zamknę drzwi, nie zaczynajcie beze mnie!- krzyczała blondynka.
-Było cudownie.
-Szczegóły dziewczyno, szczegóły!
-Czy było to delikatne muśnięcie ustami, czy może zachowywał się tak, jakby chciał cię posiąść tu i teraz?!
-Och, weszłam do jego gabinetu, chwile rozmawialiśmy a potem zbliżył się do mnie, albo ja do niego i …och.- wydała z siebie głuchy jęk, jakby jeszcze raz przeżywała ten pocałunek.
-Obejmował się, czy może wodził rękami po twoim ciele- zapytała zniecierpliwiona pielęgniarka.
-No więc, najpierw trzymał moją twarz w dłoniach, a potem wplótł je w moje włosy- zatonęła w marzeniach, wpatrując się gdzieś przed siebie zamglonym spojrzeniem i nie zwracając uwagi na piski jej koleżanek.

***

-Mogę wiedzieć, dlaczego spóźniłeś się na lunch, który miałeś mi postawić?
-Czy jeśli odpowiem, że jesteś dupkiem i to nie twój interes, to dasz mi spokój?
-Jak długo mnie znasz, Jimmy?
-Jeśli już musisz wiedzieć, pocałowałem Rachel, pielęgniarkę.- odpowiedział zrezygnowanym głosem onkolog, wiedząc, że prędzej, czy później i tak jego przyjaciel to od niego wyciągnie.
-Serio?- zapytał zaskoczony diagnosta.
-Tak.
-Z języczkiem?- w szalenie niebieskich oczach można było zobaczyć iskierki.
-House!
-Cool!- odpowiedział mu tylko diagnosta. Zaczął zajadać się wilsonową kanapką, zostawiając przyjaciela samego i kierując się do swego gabinetu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Madzia
Nefrologia i choroby zakaźne
Nefrologia i choroby zakaźne


Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 7715
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:48, 29 Lip 2008    Temat postu:

eletariel, swietne.!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasinka
Endokrynolog
Endokrynolog


Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 1859
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: a kto to wie?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:03, 29 Lip 2008    Temat postu:

Kocham takie cosie! Niby to samo a opisane z dwóch stron! Świetne... Boziu, jak ja bym chciała być na miejscu tej pielęgniarki mmmm... rozpłynęłam się...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motylek
Immunolog
Immunolog


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1053
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Capri
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:48, 29 Lip 2008    Temat postu:

jakie miłe , sama radość

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Em.
The Dead Terrorist
The Dead Terrorist


Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 20:52, 03 Sie 2008    Temat postu:

No cóż, znowu pojawiam się tutaj z tworem drabblo-podobnym. Za długi na drabble'a, za krótki na fika. Więc publikuję tutaj, jak zwykle . W sumie akurat co do tego mam spore obawy, bo jakby nie było, pisanie zawsze jest przynajmniej odrobinę osobiste. Więc tutaj trochę bardziej.

Dedykowane Narenice, za inne znaczenie słowa "inne"



Pięć rzeczy, o których zazwyczaj myśli House.

1. Prawda

Niezależnie od tego co mówili inni, nie mówił ludziom bezlitosnej prawdy prosto w oczy dla zabawy. Uważał, że ludzie powinni mieć prawo dostrzeżenia, co naprawdę się dzieje, bez względu na to, jak bardzo prawda ich zaboli. Ludzie, którzy kłamali nie byli gorsi i żałośniejsi od niego. Byli tacy sami, ale pewnego dnia poszli na ustępstwo. Jedno maleńkie kłamstwo, aż w końcu stało się ono koniecznością, czystą rutyną. Nad rutyną nikt się nie zastanawia. Może powinien.

2. Pacjenci

Nierozwiązane zagadki kusiły go każdego dnia i każdej nocy. Bez znaczenia było to, kim jest chory, liczyło się zdiagnozowanie choroby. Ale niemal za każdym razem był zmuszony do przynajmniej minimalnego kontaktu ze swoimi pacjentami, a ponieważ zajmował się najcięższymi przypadkami, zazwyczaj groziła im śmierć. W pewien sposób fascynowało go to, jak radzą sobie z widmem śmierci. Co gotowi są zrobić i jaką cenę zapłacić za to, żeby ich świat pozostał do końca taki sam. Oszukiwali się, a on czuł potrzebę uzmysłowienia im, jak bardzo się mylą. Niektórzy kolekcjonują znaczki. On kolekcjonował swoich pacjentów.


3. Wiedza

Kiedy miał dziesięć lat, okazało się, że jest niezwykle zdolnym dzieckiem. Z łatwością zapamiętywał i analizował poznane informacje, wykonywał skomplikowane obliczenia. Wielu ludzi zdobywa wysokie wykształcenie, żeby godnie żyć. On zdobywał wiedzę, bo to była jedna z tych rzeczy, która wydawała się mieć znaczenie. Mógł dzięki niej robić prawie niewyobrażalne rzeczy. Zawsze było przecież coś, czego jeszcze nie wiedział.


4. Wilson

Mógł bawić się w opisywanie go na wiele różnych sposobów, mógłby zapisać wiele kartek spostrzeżeniami na jego temat, ale nic z tych rzeczy nie oddałoby istoty Wilsona. Był i coś w jego obecności dawało ukojenie. To wystarczało.


5. Miłość

Kiedy był młody, wydawało mu się, że prawdziwa miłość nie istnieje. Kiedy poznał Stacy zapragnął zmienić zdanie, ale nie mógł nic z tym zrobić. Mówił „Kocham cię“, ale nie czuł nic, co świadczyłoby o prawdziwości jego słów. Kłamał, ale wszyscy kłamią, szczególnie w miłości. Nawet, jeśli w nią nie wierzył.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Narenika
Forumowy Vicodin
Forumowy Vicodin


Dołączył: 28 Sty 2008
Posty: 6167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 105 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 21:02, 03 Sie 2008    Temat postu:

House, jak drogowskaz, nie podąża drogą, którą wskazuje..
W jego definicji słowa "Miłość" aż się prosi wpisać "Wilson" Nie wierzy w miłość, ale wierzy w Wilsona.

Em, cokolwiek piszesz, zmusza mnie do myślenia. Tak samo, jak ten drabble. Zaraz zaczynam się zastanawiać, gdzie się z Tobą zgadzam, a gdzie wręcz przeciwnie i dlaczego. Dziękuję Myślenie zawsze działa odświeżająco.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
*Madziula*
Pulmonolog
Pulmonolog


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 21:03, 03 Sie 2008    Temat postu:

Em jak zwykle ślicznie napisane

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eletariel
Elf łotrzyk


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 1877
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:04, 03 Sie 2008    Temat postu:

To nie jest nijakie. wprawdzie nie ma tu wielu uczuć, ale jest za to dużo przemyśleń. tak dużo, ze aż samemu zaczyna sie zastanawiać. I cieszę się, ze nie jest pesymistycznie:)

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez eletariel dnia Nie 21:08, 03 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Em.
The Dead Terrorist
The Dead Terrorist


Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 18:48, 05 Sie 2008    Temat postu:

Znów tu wróciłam. I tym razem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że z każdym kolejnym napisanym słowem wkraczam w absurd i... kiepski tekst. Za długie na drabble'a, za krótkie na fika. Po przeczytaniu wszystkie huddzinki mnie zabiją, co oznacza, że sama powinnam się zabić. Ale co tam .

Drabble nr 29


Bez tytułu, chyba, że wpadnę na coś odpowiednio pesymistycznego.

Cuddy obudziło walenie do drzwi. Dochodziła dwunasta, a ona miała następnego dnia ważne zebranie. Wiedziała, że tylko jedna osoba jest w stanie jej to zrobić. House. Wściekła otworzyła z rozmachem drzwi.
- Nie wiem, co ty sobie wyobrażasz... - zaczęła ze złością, ale zamilkła gdy spojrzała na jego twarz. Wyglądał jak upiór, ale zdecydowanie nie był pijany. W jego oczach zobaczyła coś, czego nie powinno tam być. Przestraszyła się - House, co się stało? - spytała łagodniej.
- Stacy wraca - wyjęczał żałośnie. Nie miała pojęcia, dlaczego przyszedł jej to powiedzieć, ale zrozumiała, co dostrzegła w jego oczach. Rozpacz. Jak mogła powiedzieć mu, żeby sobie poszedł?
- Chodź. - wciągnęła go niespodziewanie do środka. Posadziła w salonie i usiadła naprzeciwko - Jeśli mam być szczera, to nie wiem, co mam ci powiedzieć. Nie wiem, House. Przepraszam - jej głos się załamał. Po raz pierwszy przyszedł do niej ze swoim problemem, a ją przerosło to już na starcie.
- Boję się - wyznał cicho, jakby się wstydził.
- Czego?
- Że zostanie. Że będzie. Że nie będę potrafił...
- Dać jej szczęścia? - Cuddy poczuła smutek. Jego największa miłość zawsze stała na drodze Jej miłości. To bolało.
- Nie - zaprzeczył natychmiast - Boję się, że będzie chciała do mnie wrócić, a ja nie będę mógł sprawić, żeby na zawsze zniknęła z mojego życia.
- Przecież ją kochasz - wiedziała, że nie powinna. Ale on miłością do Stacy ranił ją każdego dnia. Każdy ma w sobie egoizm.
- To prawda - przyznał otwarcie - Ale czy to ma jakieś znaczenie?
- Tak. Myślę, że powinienneś już iść, House.
- Pomóż mi, Cuddy - popatrzał na nią błagalnie. Nie chciała już oglądać jego błękitnych oczu.
- Nie mogę. Nie potrafię. Nie chcę.
- Zapomnij o tym. Wiesz... - zaczął - Chciałbym się wynieść gdzieś daleko. Składam rezygnację z pracy.
- Stój - złapała go za ramię, gdy trzymał już dłoń na klamce - O czym mam zapomnieć?
- O mnie.
- Naprawdę sądzisz, że to możliwe?
- Powiedziałaś przecież, że...
- Nie mogę o tobie zapomnieć. Nie potrafię wymazać cię ze swojego życia. Nie chcę przestać cię kochać, House - powiedziała na jednym wdechu. Nie rozumiała, dlaczego to zrobiła. No cóż, to najgorszy możliwy pomysł, na jaki kiedykolwiek wpadła.
- Przepraszam, Cuddy - szepnął, zamykając za sobą drzwi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Em. dnia Wto 18:51, 05 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
*Madziula*
Pulmonolog
Pulmonolog


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto 19:13, 05 Sie 2008    Temat postu:

smutne
- Przepraszam, Cuddy - szepnął, zamykając za sobą drzwi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karola_R
Pacjent
Pacjent


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pruszków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:37, 21 Sie 2008    Temat postu:

Jest to mój pierwszy tekst. I mam nadzieję, że wam się spodoba :smt001

„ZAKOCHAĆ SIĘ”

Dr Gregory House siedział w swoim gabinecie i od dłuższego czasu myślał nad najtrudniejszą zagadką jaka przytrafiła mu się w całym jego życiu. Bynajmniej nie była to żadna zagadka medyczna lecz jego stan umysłowy który nie można było inaczej nazwać jak „zakochany”.
Tylko idioci się zakochują. A po za tym jak to się mogło stać? Przecież nie mogło to spaść na mnie jak grom z jasnego nieba. Momencik miłość tak jak inne choroby ma swoje symptomy, a w swoim wypadku fazy zakochiwania się. Pomyślmy. Pierwsza faza to łapanie się na tym że nie możesz oderwać od niej wzroku. O Boże jaki ze mnie idiota. A ja zwalałem winę na jej ubiór, no dobra na jej tyłek, ale to nie ma większego znaczenia. Druga faza to nie możność wywalenia jej postaci z swojej głowy. Następna to cholerna zazdrość o innych jej facetów. I w końcu…
Przemyślenia House’a przerwała osoba która pojawiła się w jego gabinecie. I to nie byle jaka osoba, bo był to obiekt jego westchnień i rozmyślań.
- House? Coś się stało? –zapytała
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo wyglądasz jakbyś był… zakłopotany?
- Nie jestem zakłopotany! Zastanawiam się tylko co powiedzieć na temat twojego dzisiejszego dekoltu –powiedział to ze znanym każdemu uśmiechem
- Chce cię widzieć za pięć minut w klinice. A tak po za tym. Jesteś dupkiem House. –powiedziała to wychodząc
I do tego jeszcze ZAKOCHANYM dupkiem.


P.S. Czekam na słowa krytyki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
*Madziula*
Pulmonolog
Pulmonolog


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 1145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 11:47, 21 Sie 2008    Temat postu:

ej jak mam Ci naisać do tego krytykę jak nie mogę się do niczego przyczepić?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Em.
The Dead Terrorist
The Dead Terrorist


Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 5112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Sob 11:34, 30 Sie 2008    Temat postu:

Napisałam coś. Nie wiem, co o tym myśleć, więc postanawiam tego nie robić.


Każdy krok był nadzieją. Każdy krok był cierpieniem. Przeszedł już tak długą drogę, ale wiedział, że nie wolno mu się zatrzymać. A jednak czasami... czasami to nie pomagało. Nie pomagał Vicodin. Nie pomogło zmuszanie się. Wtedy upadał, a każdy upadek powodował straszliwy ból. Był sam, bo nie można zrozumieć bólu, gdy się go nie odczuwa. Podejrzewał, że on sam go nie rozumie. Po prostu go przeżywał. Na każdy z dostępnych sposobów.

Ograniczał go, ale póki potrafił postawić kolejny krok, miał odrobinę nadziei. Nikłej i szybko znikającej w morzu cierpienia. Rodzaj cichej rezygnacji, w chwilach poddania.


Czasem zastanawiał się, dlaczego chce jeszcze iść naprzód.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Any
Czekoladowy Miś


Dołączył: 28 Cze 2008
Posty: 6990
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zza zakrętu ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:39, 30 Sie 2008    Temat postu:

Em., to jeden z takich tekstów, do których nie powinno się dodawać ani słowa więcej, bo tracą urok. Więc mimo niewielkiego rozmiaru, pięknie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Inne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26, 27  Następny
Strona 25 z 27

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Soft.
Regulamin