Forum House M.D Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Marzenia [Z]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Hameron
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:43, 01 Lis 2008    Temat postu:

Tę część dedykuję Narenice z podziękowaniem.



House z wściekłością obracał w palcach złoty kartonik, na którym widniał napis:

ZAPROSZENIE

Mamy zaszczyt zaprosić pana:
Gregorego House'a wraz z osobą towarzyszącą
na doroczny Bal Maskowy (motyw przewodni: fantasy)
urządzany w rezydencji Adama Hainesa, Woodrow Lane 56, Trenton, w dniu 15 01 2009 o godzinie 20.
Prosimy o potwierdzenie przybycia.

Świetnie. I jeszcze mam się przebrać. To jest idiotyczne! Głupszego pomysłu nie widziałem! Równie dobrze można urządzić bal dla gejów! Paradę Równości!
Wiedział doskonale, że nie ma po co iść do Cuddy. Zagrozi mu niezliczoną ilością godzin w klinice albo czymś gorszym. Nagle zmarszczył brwi. Widział już taki kartonik... w ręku Cameron! Aha... więc ta rezygnacja z członka komisji budżetowej była fałszywa, domyślił się. I ponieważ jest członkiem zarządu, także dostała zaproszenie. Zły humor nagle wyparował. Ciekawe, co ona na siebie założy... po tych zmianach pasowałby jej jakiś strój w stylu Xeny. I nagle zaczął się śmiać, ponieważ Wilson też musiał dostać zaproszenie i House nijak nie mógł sobie wyobrazić, za co przebierze się jego przyjaciel.
Fajnie. Ale co JA mam założyć? Kulawy heros fantasy???
Problem rozwiązał się sam, ponieważ po powrocie do domu na łóżku House'a leżały dwa duże pakunki. House stał i przyglądał się pakunkom w zamyśleniu. Ciekaw był, kto i jak dostał się do jego mieszkania. Interesujące. Wzruszył ramionami, podejrzewając pewną osobę. Zaczął rozpakowywać paczki. W pierwszej znalazł bardzo ciężką laskę o dziwnej rękojeści, która po chwili manipulacji, okazała się być futerałem na długi i wąski miecz. House zmarszczył brwi... widział już ten miecz... W drugiej paczce znajdowały się czarne, dopasowane spodnie z miękkiego materiału, wysokie buty z zamszu, biała jedwabna koszula bez kołnierzyka, z wąskimi rozciętymi głęboko rękawami, oraz czarna zamszowa kamizelka. A także, czarna opończa, spinana na ramieniu srebrną broszą w kształcie smoka. Znał ten strój. Nosiło go jego alter ego na obrazku Moriany. I miecz też pochodził z rysunków Moriany.
Zaczął się zastanawiać, czy pozostałe postacie z jej rysunków będą ubrane tak samo...
Cóż, to mogło być naprawdę interesujące...
Dopiero podczas ubierania się, House odkrył jeszcze trzy rzeczy: srebrny wisior w kształcie smoka otulonego skrzydłami i dwie, szerokie metalowe bransolety zakładane na nadgarstki. O rany... będę wyglądał jak gej. Ale założył. Obejrzał się w lustrze i wybuchnął śmiechem. Wyglądam jak rasowy idiota - skonkludował. Zarzucił na ramiona teatralnym gestem opończę i poczuł jak miękko układa mu się na barkach. Wszystko ubranie, buty, biżuteria było doskonałej jakości i pasowało na niego wręcz idealnie. Do niewielkiej sakiewki przyczepionej do paska włożył pieniądze, vicodin, zaproszenie i klucze. Zauważył podjeżdżająca taksówkę, więc westchnąwszy cicho pogasił światła i pokuśtykał do taksi. Kierowca spojrzał na niego badawczo i powiedział:
- Do rezydencji Hainesa, prawda? Na ten bal?
- Tak. Woziłeś już innych? - spytał House.
- Tak, jesteś czwarty, ale trzeba przyznać, najbardziej stylowy.
House wolał tego nie komentować. Nie czuł się sobą. Jego sarkazm najwyraźniej wziął sobie urlop. Miał nadzieję, że poczucie humoru zostało. Na miejscu zapłacił taksówkarzowi, który rzucił za nim:
- Dobrej zabawy, Lordzie!
Lekarz wolał się nie oglądać i nie komentować. To stanowczo nie był jego dzień. Lasko-miecz był dość niewygodny, więc House szedł dużo wolniej niż zazwyczaj, nie zdając sobie sprawy, że wolny krok i opończa skutecznie ukrywały utykanie. Natomiast wysoka sylwetka i elegancki strój przyciągały oczy kobiet. Stanął w progu sali balowej słuchając z przyjemnością delikatnej muzyki i rozejrzał się badawczo. Całe hordy elfów, wojowniczych księżniczek (mniej lub bardziej rozebranych) oraz tabuny hobbitów przewalały się po sali. House pomyślał z rozbawieniem, że wyobraźnia jakoś zawiodła tego wieczoru gości. Choć były i wyjątki: wypatrzył Leslie, starszą, niezwykle zgryźliwą lekarkę z radiologii, przebraną za babcię Weatherwax, co pasowało do niej idealnie. Pomachał do niej ręką, podnosząc jednocześnie kciuk do góry. Leslie roześmiała się radośnie, zmrużyła oczy oglądając go uważnie i uniosła brwi w wyrazie podziwu. House wzruszył jedynie ramionami, a w zamian otrzymał złośliwe mrugnięcie okiem. Wyłowił jeszcze dwa ciekawe przebrania: wysoki facet w stroju Śmierci z kosą opartą o ramię rozmawiał cicho z niewysokim mężczyzną ubranym w fioletowa szatę wyszywana w tajemnicze symbole oraz wysoki kapelusz przypominający ołówek. Trzymał na smyczy kufer na dwunastu nóżkach. Śmierć i Ricewind z Bagażem... stwierdził House i skierował się do bufetu rozpinając opończę. Nie wie, że jest obserwowany. Cuddy rozmawia z gospodarzem wieczoru, Hainesem i milknie w połowie zdania. Widok House odbiera jej zdolność mowy. Sam House nie zdaje sobie sprawy jakie budzi zainteresowanie. Wysoki, szczupły mężczyzna, ubrany klimatycznie a zarazem elegancko. Utykanie idealnie pasowało do konwencji... Haines zauważył zainteresowanie swojej rozmówczyni tajemniczym nieznajomym.
- Kto to jest?
- To jest... to jest doktor House, którego chciałeś poznać, Adamie. - Cuddy przytomnieje i przybiera swoja profesjonalna minę, chowając w głębi serca uczucia, które nią targają. Zawaliłam sprawę wtedy. Moja wina. Odepchnęłam po raz kolejny... - Chodźmy, poznam was.
- Wygląda na ciekawego człowieka, Liso.
Cuddy zatrzymuje się w miejscu i stwierdza:
- On jest... dziwny. Nie licz, że będzie uprzejmy albo miły. Nastaw się raczej na sarkastyczne i złośliwe uwagi. Myślałam, że nie przejdzie... Zwłaszcza, że nie nachodził mnie i nie negocjował zmniejszenia godzin w klinice... - wyrywa się Lisie, zanim ta gryzie się w język.
- Chcesz powiedzieć, że jest lekarzem, ale nie lubi pracować jako lekarz? - Haines jest zaskoczony.
- Nie. Chcę powiedzieć, że nienawidzi kliniki, bo ta go nudzi, twierdzi, że nie ma w tej pracy nic ciekawego. Natomiast mając swojego pacjenta, swój „przypadek” zrobi wszystko, żeby go wyleczyć.
Haines wybucha śmiechem.
- Ależ Liso... to przecież tak, jakbym swojego informatycznego geniusza wysyłał do pracy z ludźmi, którzy widzą komputer pierwszy raz na oczy!
Cuddy patrzy na niego w milczeniu, w końcu stwierdza:
- Chyba się polubicie.
Podchodzą do House'a opartego niedbale o ścianę obok baru i pijącego drinka. Jego oczy przesuwają się po postaci Cuddy, ubranej w nieprawdopodobnie wydekoltowaną czerwoną suknię. Rozpuszczone czarne loki, mnóstwo srebrnych bransoletek i kościana różdżka dopełniają stroju i tworzą czarodziejkę a zarazem uwodzicielkę. Spełnienie marzeń każdego wielbiciela fantasy... myśli rozbawiony.
- Przebrałaś się za ulicznicę? Nieźle, choć dekolt mogłabyś mieć większy. - Powitanie w stylu House'a.
- Adamie, to jest doktor House. House, Adam Haines nasz najlepszy sponsor. - Cuddy przełyka zniewagę, obmyślając w duszy zemstę. - Powinieneś go polubić, ponieważ ma podobne do twojego podejście do pracy w klinice.
- Poważnie?
- Owszem, doktorze House. Chciałem poznać pana, ponieważ jest pan osobą, która zgromadziła na swoim koncie niezliczona ilość skarg, a jednak uważany jest pana za najlepszego lekarza w szpitalu. Jest pan sławny – Haines jest wyraźnie rozbawiony.
House wzrusza ramionami.
- Sława to rzecz bardzo względna. Lubię to co robię. Oprócz kliniki – zaznacza skrupulatnie. Lisa oddycha z ulgą. Najwyraźniej w jakiś sposób Haines zdobył zainteresowanie lekarza, który chwilowo schował sarkazm do kieszeni. Na razie ma dość i House'a I Hainesa. Przeprasza ich i odchodzi, pragnąc jak najszybciej wrócić do domu.
- Piękna kobieta.
- Owszem – głos House'a jest obojętny, a jego oczy przesuwają się po sali jakby kogoś wypatrywały. Haines rozmawia dłuższą chwile z lekarzem, w końcu żegna się, bardzo zadowolony ze spotkania. Lekarz bardzo przypomina mu siebie samego.
House wypatrywał oczywiście Cameron, ale nigdzie nie mógł jej dostrzec. Poczuł rozczarowanie... Poprosił barmana o burbona, a kiedy obrócił się znowu w kierunku sali spostrzegł wreszcie Cam. Tak jak się spodziewał, miała na sobie suknię z rysunku Moriany. I wyglądała w niej absolutnie zachwycająco. Rozpuszczone miękko włosy podtrzymywała prosta złota obręcz z osadzonym pośrodku zielonym kamieniem. Jego żołądek wywinął koziołka i nie bardzo chciał wrócić na swoje miejsce. Odstawił na oślep drinka i podszedł do niej.
- Cześć, Cameron. Wyglądasz jak luksusowa kurtyzana. - Ocenił krótko.
Rzuciła mu kose a zarazem wściekłe spojrzenie spojrzenie.
- Ta suknia jest może i piękna, ale ja zaraz w niej umrę. Choć, musisz mi pomóc. - Złapała go za rękę i stanowczo pociągnęła do kąta sali. Szedł za nią nic nie rozumiejąc.
- Co mam zrobić? Zdjąć ci tę kieckę? Masz przynajmniej coś pod spodem? Noszenie na rekach odpada...
- Zamknij się, House. - Stanęła zadyszana i zaczerwieniona pod ścianą i popatrzyła na niego.
- Jesteś w takim stanie ze względu na mnie czy suknię? - Zapytał przysuwając się do niej niebezpiecznie blisko. Tak blisko, że czuł zapach perfum i ciepło jej ciała. Poczuł mrowienie w całym ciele... była tak blisko.
- Nie wyobrażaj sobie. Na suknię. Ten cholerny gorset... Musisz mi poluzować ten sznurek, bo za chwile zemdleję. Tylko u góry musi być mocno zaciągnięte, bo zleci ze mnie... Środek poluzuj a potem zawiąż. - Poleciła obracając się do niego tyłem.
- Hmm... - przyjrzał się sznurowaniu z lekkim powątpiewaniem, oddał jej laskę i zaczął powoli rozsznurowywać gorset. Westchnął z irytacją i opierając się o ścianę uklęknął. - Teraz lepiej – mruknął. Szło mu dość opornie, bo nie było to takie proste. Cameron obejrzała się i nagle obróciła w jego kierunku.
- Co wy robicie? - zabrzmiał głos Wilsona.
- Oświadczam się Alison, a co sobie pomyślałeś? Seks będzie po oświadczynach - odparł zirytowany House i obejrzał się na przyjaciela. Rzucił okiem w kierunku zaszokowanej Cameron wpatrzonej w Wilsona z otwartymi ustami, i rzucił – Cool...
Wilson, no cóż, Wilson wyglądał rewelacyjnie. Miał na sobie miękkie spodnie z brązowej skóry, mocno dopasowane, u pasa wisiał rapier a na goły tors założył zamszową kamizelkę, zasznurowana niedbale. Na rzemieniu zawieszonym na szyi nosił ząb rekina. Podobnie jak House, na nadgarstkach miał metalowe, szeroki bransolety. Był lekko opalony a ramiona zdradzały, że zajmował się czymś jeszcze niż tylko onkologią. Facet jest wspaniale zbudowany, dlaczego on to ukrywa pod tymi koszulami i garniturami?? pomyślała oszołomiona Cam.
- Jak to dobrze, że nie chodzisz tak do szpitala. Pielęgniarki dostałyby gremialnie zawału. I pewnie kilka lekarek też. - Skomentował House. - Choć mi tu pomóc, właśnie mi zabrakło palców, żeby to cholerstwo rozsznurować, tak, jak ona chce. - Obaj pochylili się nad gorsetem Alison, jakby przeprowadzali operację. W końcu dopięli swego, a Cameron wreszcie odetchnęła z ulgą.
- Nie przeszkadza ci to żelazo dyndające u pasa? - Spytał House.
- Nie, kiedyś trenowałem walkę, to się przyzwyczaiłem. Za to ty, jako bohater nie masz miecza – wyzłośliwił się Wilson.
- A kto powiedział, że jestem bohaterem? Ja jestem kaleką na emeryturze... ale miecz owszem, mam. Odebrał laskę z rąk Cam i zaprezentował swój miecz.
- Ładny – powiedzieli zgodnie Wilson i Cam.
Do onkologa podeszła sklonowana elficzka (bardziej rozebrana niż ubrana) i nieco nieśmiało poprosiła go do tańca. Wilsonowi błysnęły oczy i skwapliwie się zgodził, znikając w tłumie gości. House prawie nie zwrócił na to uwagi, ponieważ zauważył prawdopodobną sprawczynię dzisiejszego zamieszania. Moriana, ubrana w suknię ze swojego obrazka stała samotnie przy barze.
House pociągnął za sobą Alison i podszedł do Moriany.
- Może mi wytłumaczysz o co w tym wszystkim chodzi? - zapytał agresywnie.
- A musi o coś chodzić?
- Owszem, wszystko ma swój skutek i przyczynę. Ja mam strój, miecz z rysunków, Cam i ty tak samo. O co chodzi? No, Moriano, Pani Portali, zdradź tę tajemnicę... sztafaż jest odpowiedni, prawda? - Był coraz bardziej zły.
- O pewną legendę. Kiedyś wam ją opowiem, ale teraz przepraszam, mąż mnie szuka – wyminęła stojącą przed nią parę i podeszła do bardzo wysokiego mężczyzny z brodą. Nosił on prawie identyczne ubranie jak House, tylko jego kamizelka była szkarłatna. Obydwoje odeszli.
- Wspaniale. I nadal nic nie rozumiem - był straszliwie sfrustrowany.
Cameron zaczęła się śmiać.
- Przestań, bo naprawdę ci się oświadczę i będzie problem – rzucił ponuro.
- Jaki? - Cam nie przestawała się śmiać, choć serce po raz drugi drgnęło tego wieczoru. Pierwszy raz drgnęło, kiedy zobaczyła, jak wlepia w nią te swoje nieprawdopodobnie niebieskie oczy, uśmiechając się nieznacznie.
- Ty odmówisz, ja popełnię samobójstwo, a ty będziesz mieć wyrzuty sumienia do końca świata – rzucił lekko.
- A kto powiedział, że odmówię? Lepsza byłaby twoja mina jakbym się zgodziła. Potem bym uciekła sprzed ołtarza, oczywiście.
- Oczywiście – zgodził się ironicznie.
Cameron nie mogła przestać się śmiać z jego miny. A House'owi bardzo się podobała taka roześmiana Alison... Podszedł do niej jeszcze bliżej i lekko musnął wargami jej usta. Cam zamarła. Patrzyła z bliska w te niesamowicie niebieskie oczy, które teraz nie były kpiące ale raczej... łagodne?
- Pamiętasz, co mi obiecałaś? - zapytał.
- Ja? - zdziwiła się.
- Tak. Miałaś mi pokazać co dostałaś od ojca Pabla.
- I teraz chcesz to zobaczyć??
- Owszem. Tu jest nudno. A ciebie nadal gniecie ta suknia – stwierdził.
Cameron przyglądała mu się uważnie wiedząc, że podjecie decyzji na tak, będzie miało określone konsekwencje. Wyglądał na spokojnego, ale w jego oczach widziała niepewność i odrobinę strachu.
- W porządku. Kiecka jest straszna i marzę, żeby się jej pozbyć. Mam w domu coś do picia. Idziemy?
W milczeniu podał jej ramię i razem wyszli z sali balowej śledzeni przez cztery pary oczu: Cuddy, Wilsona oraz Moriany i jej męża.
- Może nie będzie potrzebna legenda – stwierdziła uśmiechnięta Moriana.
Wilson był bardzo zadowolony z rozwoju sytuacji. To, że coś się dzieje pomiędzy nimi, zauważył podczas wykładu Cameron na konferencji, kiedy to House zachowywał się jak podenerwowana żydowska mamuśka. I przyglądał się każdemu oponentowi Cam z żądzą mordu w oczach, co przyprawiło Wilsona o atak śmiechu i liczne groźby wypowiadane w jego kierunku przez House'a.
A Cuddy była wściekła. I smutna. Spieprzyłam na własne życzenie...


Suknia Cuddy i Moriany. Kiecka Cam w terminie późniejszym bo jeszcze nie mam zdjęcia.
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jen
Lekarz Rodzinny
Lekarz Rodzinny


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 854
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:07, 02 Lis 2008    Temat postu:

wiązanie gorsetu i muskanie ustami : mrau
bal znakomity !
czekam na następną część


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kropka
Litel Wrajter


Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 3765
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:33, 02 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
mam nadzieję, że nie będziesz rozczarowana


zaręczam że nie jestem!
intryguje mnie dalszy ciąg...

czekam!!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:36, 02 Lis 2008    Temat postu:

Jen, dzięki, następna część się pisze

Kropka, cieszę się.
Następna część będzie krótka i niegrzeczna
A potem zrobi się strasznie i mrocznie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kropka
Litel Wrajter


Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 3765
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:10, 02 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:

Następna część będzie krótka i niegrzeczna
A potem zrobi się strasznie i mrocznie


taka +21?

co do mroczności - to już mnie ciarki przechodzą



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:16, 02 Lis 2008    Temat postu:

Od + 21 to jest Narenika, ja nie jestem taka dobra jak ona.. ale będzie gorąco, a co
Będzie mrocznie... i pojawi się Tritter


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
corazón
Ratownik Medyczny
Ratownik Medyczny


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 163
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:00, 02 Lis 2008    Temat postu:

Bomba! Szalenie mi się podobało, a te suknie... no, no Ciekawa jestem jak wygląda suknia Cam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:02, 02 Lis 2008    Temat postu:

Suknia Cam jest zjawiskowa.. zdjęcie będzie niebawem. naprawdę.. jest cudo.. i były takie kłopoty realnie... ze sznurówka oczywiście...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania
Stażysta
Stażysta


Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 318
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z daleka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:31, 03 Lis 2008    Temat postu:

teraz to czekam
a) na dalszą częśc
b) na suknię nie mogę się doczekac aż ją zobaczę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:40, 07 Lis 2008    Temat postu:

Ania, dalsza część nie chce sie napisać... ale może w weekend.
Suknię już mam tylko muszę wrzucić na neta


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wika
Anestezjolog
Anestezjolog


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1384
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:09, 07 Lis 2008    Temat postu:

Niesamowite
Czekam na kolejną część!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:11, 08 Lis 2008    Temat postu:

Wika, mam zamiar dzisiaj pomiędzy sprzątaniem ją napisać. Najlepiej mi się myśli jak coś robię albo idę gdzieś daleko I wrzucę wreszcie kieckę Cam. Ciekawe, czy się wam spodoba...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wika
Anestezjolog
Anestezjolog


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1384
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:01, 08 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
Wika, mam zamiar dzisiaj pomiędzy sprzątaniem ją napisać. Najlepiej mi się myśli jak coś robię albo idę gdzieś daleko I wrzucę wreszcie kieckę Cam. Ciekawe, czy się wam spodoba...


Nefrytowa w takim razie idź jak najdalej
Nie no żartowałam
Niech wena będzie z tobą


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magdanestor
Pacjent
Pacjent


Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:11, 08 Lis 2008    Temat postu:

No czekamy ! Kiecka pewnie będzie oszałamiająca - czekamy !

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:12, 08 Lis 2008    Temat postu:

Na razie link do sukni Cameron

[/url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/933d424853a49841.html[url]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nefrytowakotka dnia Sob 18:14, 08 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
corazón
Ratownik Medyczny
Ratownik Medyczny


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 163
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:25, 08 Lis 2008    Temat postu:

Suknia jest rewelacyjna! Cameron na pewno wyglądałaby w niej bajecznie! Zawsze mi się taki podobały, nigdy nie widziałam "na żywo"
PS. a gdzie to takie szyją?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wika
Anestezjolog
Anestezjolog


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1384
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:19, 08 Lis 2008    Temat postu:

Nefrytowa- suuuper jest ta kiecka
No właśnie gdzie można ją kupić ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ana12
Pulmonolog
Pulmonolog


Dołączył: 15 Sie 2008
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:44, 08 Lis 2008    Temat postu:

sukienka śliczna
mógłby się oświadczyć...
czekam na romantyczną część, po tych smutkach w twoich innych fikach


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wolfgang
Ratownik Medyczny
Ratownik Medyczny


Dołączył: 24 Wrz 2008
Posty: 263
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:47, 08 Lis 2008    Temat postu:

kurczę no!
ile tej niepewności jeszcze?

dawaj następną część i to już!
bo ja tu skiszę się z oczekiwania!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wika
Anestezjolog
Anestezjolog


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1384
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:55, 08 Lis 2008    Temat postu:

Nefrytowa, zapomniałam napisać, że niecierpliwie czekam na dalsza część !
Już nie masz wyjścia
Ty na prawdę chcesz żebym padła jak mucha ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:56, 08 Lis 2008    Temat postu:

Dziewczyny.. tę suknie zaprojektowała moja córka.. (powinnam się przyznać, żem taka stara jest?? ) Ma talent przyznaję A do Cameron pasowała idealnie Ech.. w realu ona jest pięknięjsza...
Następna część jutro.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ana12
Pulmonolog
Pulmonolog


Dołączył: 15 Sie 2008
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:59, 08 Lis 2008    Temat postu:

gratuluję córki i czekam z niecierpliwością

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:06, 08 Lis 2008    Temat postu:

Ech... co zaczynam pisać to dzwonek do drzwi... grrr nastepna część rano bo moje kolano powiedziało dobitnie:dość

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wika
Anestezjolog
Anestezjolog


Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 1384
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:24, 08 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
Dziewczyny.. tę suknie zaprojektowała moja córka..


Nefrytowa, no to w takim razie masz zdolną córkę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annniczka
Ratownik Medyczny
Ratownik Medyczny


Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: krakow
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:25, 08 Lis 2008    Temat postu:

szkoda ze dopiero jutro juz sie doczekac nie moge

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Hameron Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 3 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Soft.
Regulamin