Forum House M.D Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Dziesięć kroków
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Hilson
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:47, 25 Paź 2008    Temat postu: Dziesięć kroków

Kategoria: friendship



Coś mnie napadło. I męczyło całą noc i w ten sposób powstało to coś.
Zapraszam.


Dziesięć kroków.


- Przeceniasz vicodin, nie doceniasz bólu – mówi cicho House do Wilsona.
- Jak to? - Pyta zdezorientowany przyjaciel, patrząc na bardzo zmęczonego House'a. Diagnosta poprosił go o wypisanie recepty, a Wilson odmówił, przekonując, że za dużo znowu bierze vicodinu.
- Normalnie. Powiedz, Jimmy, czy kiedykolwiek bolało cię coś tak bardzo, że miałeś ochotę wyć?
- Wiesz... nie... poczekaj. Kiedyś miałem atak kamieni nerkowych. - Onkolog wzdryga się na samo wspomnienie. - Rzeczywiście bolało strasznie. Na szczęście przeszło... - Wilson urywa nagle.
- No właśnie, przeszło. No to teraz pomyśl, że boli cię tak cały czas, od lat bez perspektywy k o ń c a bólu. - Mówi spokojnie House. - Żadnej perspektywy na koniec. Żadnej nadziei. Czasem boli więcej, czasem mniej. Mogę wtedy prawie normalnie żyć. O ile kaleka może żyć normalnie, nie przerywaj tylko posłuchaj - podnosi dłoń do góry. - Jednak bywają dni... - zawiesza na chwilę głos. - Bywają dni kiedy ból przestaje zwracać uwagę na twierdzenia lekarzy, że przecież aż tak n i e może boleć. A jednak może. I nie pomaga wtedy vicodin w żadnej dawce, ani alkohol. Ani nawet morfina. Upadasz na łóżko i przez długą chwilę usiłujesz się jakoś ułożyć. Nie wychodzi ci, bo każda pozycja to tortura, przy której hiszpańska inkwizycja to spacerek w letni dzień. W końcu leżysz zwinięty w coś, co przypomina pijany paragraf i oddychasz płytko, bardzo płytko, bo wciągnięcie drżącego, głębszego oddechu powoduje falę jeszcze gorszego bólu niż odczuwasz w tej chwili. Tracisz świadomość, modląc się do wszystkich bogów, żeby być nieprzytomnym, aż ból odejdzie. Ale nie masz tego szczęścia. Wracasz do żywych i dalej boli. Jeszcze gorzej bo zdrętwiałeś a nie masz siły na zmianę pozycji. Krzyczysz, ale to też nie pomaga... czujesz jak łzy wsiąkają w poduszkę. Chce ci się siku, ale te dziesięć kroków dzielących twoje łóżko i kibel jest krokami nie do przejścia. Dziesięć kroków... równe przejściu boso przez Antarktydę. Dziesięć kroków... Więc sikasz na łóżko, bo jest ci już wszystko jedno, bo przynajmniej poczujesz odrobinę ulgi. Nie wiesz, co masz dalej zrobić, tracisz znowu świadomość szczęśliwy, że choć przez chwilę zmordowane ciało odczuje ulgę. T y odczujesz ulgę. Ale budzisz się znowu i słyszysz skamlące jęczenie: proszeproszeproszeproszeprosze... dziwisz się, przecież jesteś sam w domu. Dopiero po chwili dociera do ciebie, że to z twoich ust dobiega to straszne: proszeprosze... Nie wiesz kogo prosisz, ale wiesz, że prosisz o odjęcie bólu. I wiesz, że nie będzie ci to dane. Nigdy. Będzie boleć mnie, ale będzie boleć zawsze. Zawsze. Nigdy się tego nie pozbędziesz. Nigdy. Oczywiście, mogę amputować sobie nogę – z ust House'a wyrywa się suchy i okrutny śmiech. - Tylko moje nerwy pamiętają ból uda, a bóle fantomowe.., cóż są też bardzo wesołe. Nie mam ochoty budzić się w nocy chcąc podrapać kolano nogi, której nie mam i czując jak rozpaczliwie drapię prześcieradło. - House odwraca się i sięga po klamkę. - Wiesz, Jimmy, jesteś onkologiem, i masz pacjentów umierających w mękach. Podajesz im morfinę i nie uznajesz ich za narkomanów. Czy ja jestem narkomanem, dlatego, że jestem w stanie egzystować jakoś z moim bólem? W czym jestem gorszy od twoich pacjentów, Jimmi? Zapytaj ich o ból. I o godność. - Odwraca na chwilę głowę w stronę przyjaciela, patrząc na niego niebieskimi, znużonymi oczami. - Ból odziera z godności, Wilson. - I wychodzi z gabinetu onkologa.
Wilson siedzi zmartwiały w swoim fotelu, nie mogąc złapać tchu z przerażenia.
Na co my cię skazujemy, House...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nefrytowakotka dnia Sob 10:49, 25 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karola
Ratownik Medyczny
Ratownik Medyczny


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:01, 25 Paź 2008    Temat postu:

Naprawde, glebokie,melancholijne cos:) ,nie bede nic wiecej pisac bo to banaly Pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 3:09, 31 Paź 2008    Temat postu:


nie wyobrażam sobie, że można tak żyć...

przerażająco bolesny kawałek Uwielbiam wszystkie próby ubrania w słowa bólu House'a, bo sama nie odważyłabym się analizować tego tak dogłębnie... Gratuluję pomysłu i wykonania

oczywiście skojarzyło mi się z "One Step" (zapewne domyślasz się z jakiego powodu...)
A wątek z amputacją nogi z fikiem [link widoczny dla zalogowanych]... Może jednak nie byłaby to taka zła opcja?... (chociaż moja sadystyczna natura nie lubi House'a, którego nie dręczy ból uda )

zastanawiam się, czy scenarzyści nie wpadli na pomysł uzmysłowienia widzom o jak wielkim bólu jest mowa, czy po prostu wolą to przemilczeć, żebyśmy już zawsze zastanawiali się, czy House naprawdę cierpi, czy tylko jest ćpunem użalającym się nad sobą...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Any
Czekoladowy Miś


Dołączył: 28 Cze 2008
Posty: 6988
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zza zakrętu ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:00, 31 Paź 2008    Temat postu:

Boże.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:32, 31 Paź 2008    Temat postu:

nie wyobrażam sobie, że można tak żyć...
Można. Zapewniam.

przerażająco bolesny kawałek Uwielbiam wszystkie próby ubrania w słowa bólu House'a, bo sama nie odważyłabym się analizować tego tak dogłębnie... Gratuluję pomysłu i wykonania

Dzięki. Przyznaję, że napisałam to pod wpływem własnych przeżyć związanych z bólem kręgosłupa... i gdzie rzeczywiście 10 kroków było wyzwaniem ponad siły.

oczywiście skojarzyło mi się z "One Step" (zapewne domyślasz się z jakiego powodu...)
No pewnie, że tak

A wątek z amputacją nogi z fikiem "Altruism"... Może jednak nie byłaby to taka zła opcja?... (chociaż moja sadystyczna natura nie lubi House'a, którego nie dręczy ból uda )

Altruismu nie znam. I jeszcze przez chwile nie poznam, bo męczę Used... brrrr, oczywiście moja chora wyobraźnia ruszyła i mi sie podobny fik układa w głowie ale to byłby plagiat, więc kopnęłam na razie wena
Natomiast, na amputację jest za późno. Nerwy Housea pamiętaja ból uda... i będą pamiętać po amputacji.

zastanawiam się, czy scenarzyści nie wpadli na pomysł uzmysłowienia widzom o jak wielkim bólu jest mowa, czy po prostu wolą to przemilczeć, żebyśmy już zawsze zastanawiali się, czy House naprawdę cierpi, czy tylko jest ćpunem użalającym się nad sobą...

Raczej nie chcą pokazać wprost jaki to wielki ból, bo zaczełoby sie współczucie a tego nie chcą. Nie chcą tez postawić na narkomanię bo to bzdura tak naprawdę... więc zachowują chwiejną równowagę, zeby postać był niejednoznaczna.
Dzięki Richie za komentarz, Twój cenie sobie bardzo *kłania się nisko.


Cytat:
Boże.


Słucham Cię, córko
Sorry Any, ale nie mogłam się pohamować...
Ale dziękuję i za takie wyrażenie oceny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:34, 31 Paź 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
Można. Zapewniam.

w sumie to wiem, że można... człowiek potrafi znieść wszystko i jeszcze więcej, jeśli nie ma wyjścia (albo nie chce się na to wyjście zdecydować...)

nefrytowakotka napisał:
Przyznaję, że napisałam to pod wpływem własnych przeżyć związanych z bólem kręgosłupa... i gdzie rzeczywiście 10 kroków było wyzwaniem ponad siły.


z tego wynika, że ból pleców po punkcji to małe miki... bosh, chyba bym oszalała, gdybym musiała przeleżeć te 24 godziny chodzenie nie było przyjemne, ale chociaż przyniosło chwilową ulgę... Life sucks

nefrytowakotka napisał:
Altruismu nie znam. I jeszcze przez chwile nie poznam, bo męczę Used... (...)
Natomiast, na amputację jest za późno. Nerwy Housea pamiętaja ból uda... i będą pamiętać po amputacji.

"Used" jest super (pomijając udział Cuddy ), codziennie sprawdzam, czy jest nowy rozdział i rzucam się na niego jak sęp (chociaż trudno mi się pogodzić z wątkiem Wilson/Jenna ) "Altruism" czytam powoli drugi raz i muszę stwierdzić, że rozumiem o wiele więcej, niż przy pierwszym czytaniu (pół roku "fikowania" robi swoje ) Gdyby nie nawał forumowych obowiązków, to może bym go przetłumaczyła
Słyszałam, że bóle fantomowe nie występują w każdym przypadku, a nawet jeśli wystąpią, to hipnoza mogłaby pomóc... Jak byłoby w przypadku House'a raczej się nie dowiemy (może i dobrze )

nefrytowakotka napisał:
Dzięki Richie za komentarz, Twój cenie sobie bardzo *kłania się nisko.

Bardzo mi miło


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ceone
Tygrysek Bengalski
Tygrysek Bengalski


Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1766
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:59, 31 Paź 2008    Temat postu:

naprawde przepięknie oddane cierpienie, o ile w ogole słowa "cierpienie" i "przepięknie" mają prawo koegzystować w jakimkolwiek zestawieniu. może lepiej jeśli powiem, że niezwykle dogłębnie i boleśnie oddałaś jego cierpienie, to jest arcydzieło.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:34, 02 Lis 2008    Temat postu:

Richie
Cytat:
w sumie to wiem, że można... człowiek potrafi znieść wszystko i jeszcze więcej, jeśli nie ma wyjścia (albo nie chce się na to wyjście zdecydować...)

zwłaszcza że tym wyjściem byłoby np usuniecie całego kręgosłupa
na szczęście w tym wszystkim czarny humor mnie nie opuszcza


Cytat:
z tego wynika, że ból pleców po punkcji to małe miki... bosh, chyba bym oszalała, gdybym musiała przeleżeć te 24 godziny chodzenie nie było przyjemne, ale chociaż przyniosło chwilową ulgę... Life sucks

Punkcja JEST straszna. A teraz weź że boli jeszcze bardziej cały czas. na pocieszenie: minęło jak na razie

Cytat:
Used" jest super (pomijając udział Cuddy ), codziennie sprawdzam, czy jest nowy rozdział i rzucam się na niego jak sęp (chociaż trudno mi się pogodzić z wątkiem Wilson/Jenna )


Właśnie przeczytałam następny rozdział.. brrrr I czekam na cd.
Jako rasowa Hilsonka nie możesz pogodzić się że Wilson ma babe. to logiczne. A, i jeszcze.. wyjątkowo dobrze jest oddana postać House'a...


Cytat:
Gdyby nie nawał forumowych obowiązków, to może bym go przetłumaczyła


Altruism jest straszny... piła połączona z Housem
Jakbym miała skalpel do dyspozycji, to zapewniam, że nie użyłabym go do obcinania nogi tylko to otwarcia obręczy...
Lepiej przetłumacz Used *prosi i robi oczy kota ze Shreka*

Cytat:
naprawde przepięknie oddane cierpienie, o ile w ogole słowa "cierpienie" i "przepięknie" mają prawo koegzystować w jakimkolwiek zestawieniu. może lepiej jeśli powiem, że niezwykle dogłębnie i boleśnie oddałaś jego cierpienie, to jest arcydzieło.


Ceone teraz to ja się zaczerwieniłam strasznie... dziękuję bardzo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:29, 02 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
na szczęście w tym wszystkim czarny humor mnie nie opuszcza

to najważniejsze

nefrytowakotka napisał:
Punkcja JEST straszna.

sam zabieg nie był aż taki zły Nawet biorąc pod uwagę to, że mnie kłóli 4 razy

nefrytowakotka napisał:
Jako rasowa Hilsonka nie możesz pogodzić się że Wilson ma babe. to logiczne.

Na szczęście znalazłam rape-fika, który kończy się love!Hilsonem - ale nie będę zdradzać co to, bo chcę go przetlumaczyć

I mam nadzieję, że jak opadną gwałtowne emocje (związane z Housem ofkors) to Wilson da sobie spokój z panną Jenną Albo jeśli się dowie o jej bracie *pisze anonim do Wilsona*

nefrytowakotka napisał:
Altruism jest straszny... piła połączona z Housem
Jakbym miała skalpel do dyspozycji, to zapewniam, że nie użyłabym go do obcinania nogi tylko to otwarcia obręczy...
Lepiej przetłumacz Used *prosi i robi oczy kota ze Shreka*

widziałam "Piłę" chyba nr 3 i była do bani Teraz ściągam jedynkę
Pewnie House widział, że się nie da otworzyć, więc nie próbował... Ale ostatecznie dobrze na tym wyszedł (więc skąd u mnie ten niesmak???)
Tłumaczenie "Used" rozważam przy każdym rozdziale, więc jest nadzieja Ale wolę zaczekać z decyzją, aż fik się ostatecznie skończy, bo jak się okaże, że będzie Huddy, to się potnę i skreślę fika z listy ulubionych (tylko pierwsze rozdziały sobie zostawię ) A poza tym w tej chwili miotam się między tłumaczeniem napisów a "Gimme", więc na "Used" nie miałabym czasu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Richie117 dnia Nie 14:32, 02 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:21, 05 Lis 2008    Temat postu:

Cytat:
Na szczęście znalazłam rape-fika, który kończy się love!Hilsonem - ale nie będę zdradzać co to, bo chcę go przetlumaczyć

I mam nadzieję, że jak opadną gwałtowne emocje (związane z Housem ofkors) to Wilson da sobie spokój z panną Jenną Albo jeśli się dowie o jej bracie *pisze anonim do Wilsona*


Sadystka. Będę czekać cierpliwie..
Ponieważ jest juz następny rozdział anonim do Wilsona chyba nie będzie potrzebny... Jenna sama da spokój (chyba). Ale zanim to sie skończy ja dostane zawału z emocji

Cytat:
Pewnie House widział, że się nie da otworzyć, więc nie próbował... Ale ostatecznie dobrze na tym wyszedł (więc skąd u mnie ten niesmak???)

Wszystko da się otworzyć, trzeba tylko myśleć *warczy sfrustrowana* Ja nie wiem czy dobrze wyszedł. Mnie się to rozwiązanie NIE podoba. Widać jestem sadystka...

Cytat:
Tłumaczenie "Used" rozważam przy każdym rozdziale, więc jest nadzieja Ale wolę zaczekać z decyzją, aż fik się ostatecznie skończy, bo jak się okaże, że będzie Huddy, to się potnę i skreślę fika z listy ulubionych (tylko pierwsze rozdziały sobie zostawię ) A poza tym w tej chwili miotam się między tłumaczeniem napisów a "Gimme", więc na "Used" nie miałabym czasu


Ciekawa jestem ile jeszcze rozdziałów będzie... teoretycznie zmierza do końca, ale kto to wie.
Na litości, Richie, nie kracz *łapie sie za serce przerażona* ja jestem Hameronką, ale Hilsonki czytam ja ich widzę jako przyjaciół, ale no cóż... One step mnie zmanierował...
Skończ Gimme... i zabieraj się za Used


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:12, 06 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
Sadystka. Będę czekać cierpliwie..
Ponieważ jest juz następny rozdział anonim do Wilsona chyba nie będzie potrzebny... Jenna sama da spokój (chyba). Ale zanim to sie skończy ja dostane zawału z emocji

od razu sadystka zawsze możesz poszukać sama ja po prostu nie chcę psuć przyszłej zabawy
coś czuję, że wątek Jenny się jeszcze nie skończył, szczególnie że jej brat okazał się takim porządnym gościem Sen House'a (zanim się dowiedziałam, że to tylko sen, niemal przyprawił mnie o atak serca no a potem House i Wilson... Zaczynam mieć nadzieję, że autorka przedwcześnie napisała, że to Huddy, Hilson f-ship...

nefrytowakotka napisał:
Wszystko da się otworzyć, trzeba tylko myśleć *warczy sfrustrowana* Ja nie wiem czy dobrze wyszedł. Mnie się to rozwiązanie NIE podoba. Widać jestem sadystka...

tiaaa, też tak myślałam, dopóki nie spróbowałam otworzyć swojego lapka domowymi narzędziami
jak wspomniałam wyżej, mnie też to zakończenie nie przypadło do gustu i chodziłam po nim jak struta przez dwa dni Mnie się nawet nie podoba, jak House się zmienia z własnej, nieprzymuszonej woli, a co dopiero wtedy, gdy ktoś go do tego zmusza...

nefrytowakotka napisał:
Na litości, Richie, nie kracz *łapie sie za serce przerażona* ja jestem Hameronką, ale Hilsonki czytam ja ich widzę jako przyjaciół, ale no cóż... One step mnie zmanierował...
Skończ Gimme... i zabieraj się za Used

postaram się nie krakać, ale czasem moje Hilsonowe serduszko ogarnia pesymim
"One Step" ma magiczną moc i do końca świata nie wyjdę z podziwu, że był to jeden z pierwszych Hilsonowych fików, na jakie wpadłam
Gimme dopiero w połowie... Serio, z "Used" poczekam, aż pojawi się ostatni rozdział... A do tego czasu może uda mi się zabrać za fiki, na które od dawna mam ochotę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
motylek
Immunolog
Immunolog


Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1053
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Capri
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:25, 06 Lis 2008    Temat postu:

10 Kroków to kroki uświadamiające Wilsonowi ,że ból nie zostanie nigdy zniszczony . Głęboka analiza tego co wtedy się czuje i uświadomienie co to jest tak naprawdę BÓL

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:30, 07 Lis 2008    Temat postu:

Cytat:
od razu sadystka zawsze możesz poszukać sama ja po prostu nie chcę psuć przyszłej zabawy
coś czuję, że wątek Jenny się jeszcze nie skończył, szczególnie że jej brat okazał się takim porządnym gościem Sen House'a (zanim się dowiedziałam, że to tylko sen, niemal przyprawił mnie o atak serca no a potem House i Wilson... Zaczynam mieć nadzieję, że autorka przedwcześnie napisała, że to Huddy, Hilson f-ship...

Szukam. Ale w zalewie fików...
Jenna nie jest zła.. ale odrobinę bezbarwna, nie uważasz?
No dlatego pisałam o zawale, zanim doczytałam, ze to był sen byłam spocona jak mysz... ten fik przypłacę utrata zdrowia
Byle Cuddy, please...

Cytat:
tiaaa, też tak myślałam, dopóki nie spróbowałam otworzyć swojego lapka domowymi narzędziami
jak wspomniałam wyżej, mnie też to zakończenie nie przypadło do gustu i chodziłam po nim jak struta przez dwa dni Mnie się nawet nie podoba, jak House się zmienia z własnej, nieprzymuszonej woli, a co dopiero wtedy, gdy ktoś go do tego zmusza...

Widać moja złodziejska dusza i moje jeszcze bardziej złodziejskie łapki przemawiają. Jak nie możesz od przodu... to może innym wejsciem? Nie można otworzyć obręczy? No to może z drugiej strony się da. Zawsze jest tylne wejście Jak sie Chmielewska wykopała z lochu za pomoca szydełka... to wszystko jest możliwe


Cytat:
postaram się nie krakać, ale czasem moje Hilsonowe serduszko ogarnia pesymim
"One Step" ma magiczną moc i do końca świata nie wyjdę z podziwu, że był to jeden z pierwszych Hilsonowych fików, na jakie wpadłam
Gimme dopiero w połowie... Serio, z "Used" poczekam, aż pojawi się ostatni rozdział... A do tego czasu może uda mi się zabrać za fiki, na które od dawna mam ochotę

Oj, mam nadzieję, że się mylisz
Ja naprawdę nie wiem co jest w One step. Fakt, że dla mnie to był tez pierwszy Hilsonowy fik tego rodzaju. Coś w nim jest magicznego... Autorka jest naprawdę dobra, ale inne jej fiki już nie maja tej magii.
Co do Used, rzeczywiscie lepiej poczekać...
Na Gimmie jak wiesz czekam cierpliwie

Cytat:
10 Kroków to kroki uświadamiające Wilsonowi ,że ból nie zostanie nigdy zniszczony . Głęboka analiza tego co wtedy się czuje i uświadomienie co to jest tak naprawdę BÓL

Dokładnie Motylku. O to mi własnie chodziło


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:43, 07 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
Szukam. Ale w zalewie fików...
Jenna nie jest zła.. ale odrobinę bezbarwna, nie uważasz?

trzeba wiedzieć jak szukać, żeby zaspokoić swoje mroczne pragnienia
Też mam takie odczucia w związku z Jenną - może dobrze się spisuje tropiąc niewiernych mężów, ale do walki z Tritterem potrzeba kogoś lepszego

nefrytowakotka napisał:
Nie można otworzyć obręczy? No to może z drugiej strony się da. Zawsze jest tylne wejście

dlatego ściągam "Piłę", żeby mieć lepszy ogląd sytuacji... Tak czy inaczej, jeśli ktoś napisał, że się nie dało, to nic z tym nie zrobimy

nefrytowakotka napisał:
Ja naprawdę nie wiem co jest w One step. Fakt, że dla mnie to był tez pierwszy Hilsonowy fik tego rodzaju. Coś w nim jest magicznego... Autorka jest naprawdę dobra, ale inne jej fiki już nie maja tej magii.

może ta magia wynika z tego, że historia zawarta w tym fiku jest cholernie realistyczna... Bo opowiadania, w których obaj zakochują się w sobie i lądują w łóżku są piękne, ale... nierzeczywiste
z innych opowiadań GeeLady czytałam tylko [link widoczny dla zalogowanych] i ze smutkiem stwierdziłam, że poza erą na końcu i kilkoma błyskotliwymi spostrzeżeniami nie ma w nim nic szczególnego (no i do "Retrospect" zajrzałam, ale nienawidzę dead-fików, więc ze łzami o oczach uciekłam w połowie pierwszego rozdziału )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:32, 08 Lis 2008    Temat postu:

Cytat:
trzeba wiedzieć jak szukać, żeby zaspokoić swoje mroczne pragnienia
Też mam takie odczucia w związku z Jenną - może dobrze się spisuje tropiąc niewiernych mężów, ale do walki z Tritterem potrzeba kogoś lepszego


Najwyraźniej trafiam na te grzeczne fiki
Na Trittera to ona jest za cienka. Nie wspominając o braciszku... Tutaj jest potrzebny jeszcze większy sukinsyn niż Triiter.

Cytat:
może ta magia wynika z tego, że historia zawarta w tym fiku jest cholernie realistyczna... Bo opowiadania, w których obaj zakochują się w sobie i lądują w łóżku są piękne, ale... nierzeczywiste
z innych opowiadań GeeLady czytałam tylko A Fire Divine i ze smutkiem stwierdziłam, że poza erą na końcu i kilkoma błyskotliwymi spostrzeżeniami nie ma w nim nic szczególnego (no i do "Retrospect" zajrzałam, ale nienawidzę dead-fików, więc ze łzami o oczach uciekłam w połowie pierwszego rozdziału )

Jak już napisałam przyjaźń, bardzo silna, tak ale romans H/W nie... nie pasuje mi do nich i już. Ale One step... to coś innego.
Fire jest cienki... Retrospect przeczytałam, jest przeraźliwie smutny, ma kilka świetnych fragmentów, ale dziękuję, nie. W za duży dół mnie to wpędziło
Za to przeczytaj Click, baby, click, jest... ciekawy, nie wiem ale czymś mnie ujął. choć dobrze, że przeczytałam, bo bym machnęła plagiat aż miło nawet nie wiedząc o tym, Jest już druga część ale jeszcze nie miałam kiedy przeczytać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:44, 08 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
Jak już napisałam przyjaźń, bardzo silna, tak ale romans H/W nie... nie pasuje mi do nich i już. Ale One step... to coś innego.
(...)
Za to przeczytaj Click, baby, click, jest... ciekawy, nie wiem ale czymś mnie ujął. choć dobrze, że przeczytałam, bo bym machnęła plagiat aż miło nawet nie wiedząc o tym, Jest już druga część ale jeszcze nie miałam kiedy przeczytać.

A mnie właśnie romans pasuje do nich doskonale szczególnie w obliczu "pierwszych razów" jakie miałam okazje przeczytać
no, ale każdy ma prawo do własnej opinii

na fika, którego polecasz już od dawna mam ochotę, ale niestety nie mam czasu do niego zajrzeć
wczoraj starałam się przeczytać " SPERMATOCELE AND A RUBBER NOSE", ale gdzieś po ćwiatrce padałam na twarz ze zmęczenia, więc tylko przeczytałam erę i poszłam spać... może kiedyś uda mi się dokończyć

aha - niezamierzonymi plagiatami nie trzeba się martwić Ilość pomysłów jest skończona, więc siłą rzeczy muszą się czasem powtórzyć (ja znalazłam cosia, który bardzo przypomina Gimme )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:10, 08 Lis 2008    Temat postu:

Richie, jeśli tak mówisz, chodzi o te plagiaty, to może napisze jednak.. tzn poprawię bo już sporo napisałam, tylko porzuciłam po przeczytaniu Click. Zresztą tylko koncepcja jest podobna... hm... kusi mnie... ale chyba Hilsonik mi z tego nie wyjdzie... Pomysł podkradłam z tego odcinka o fotografce w ciąży
A najlepiej to zrobię wszystko a potem wymorduje bohaterów ;diabel: uwielbiam to robić


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
runiu
Internista
Internista


Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 615
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gorzów Wlkp.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:30, 08 Lis 2008    Temat postu:

Świetna, dogłebna analiza bólu i cierpienia, skłania do myślenia. Bardzo mi się podobało.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 1:34, 09 Lis 2008    Temat postu:

nefrytowakotka napisał:
A najlepiej to zrobię wszystko a potem wymorduje bohaterów uwielbiam to robić

jest tak Katty może potwierdzić

o! skoro to nie będzie Hilson, to jest wielka szansa, że nie przeczytam, więc morduj ile chcesz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Izzie
Pacjent
Pacjent


Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mosina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 2:39, 24 Gru 2008    Temat postu:

O kuuuuuurde! Nie wiedzialam że można tak bajecznie bawić się słowami! Idealne to było! Naprawdę chciałabym tak umieć Gratuluję!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasinka
Endokrynolog
Endokrynolog


Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 1859
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: a kto to wie?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:16, 25 Gru 2008    Temat postu:

Łaaał... zatkało mnie...

Normalnie...


szacun!

Świetnie oddajesz to wszystko, ja praktycznie widziałam w wyobraźni House'a zwijającego się z bólu na łóżku. Wspaniałe. Straszne, ale wspaniałe.

Gratuluję


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
joasui
Dentysta- Sadysta
Dentysta- Sadysta


Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 2116
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice 3miasta
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:26, 26 Gru 2008    Temat postu:

Byłoby to trochę dłuższe i na serio bym się poryczała. Już mi się broda marszczyła i oczy wilgotniały.

Wpadanie do Hilsona od czasu do czasu to jednak jest dobry pomysł. Można sobie przeczytać rewelacyjny kawałek literatury (bez obrazy dla miłośników love!Hilsona, ale ja tej wersji tego pairingu nie trawię i dlatego czasem się boję tu zaglądać )

Kiedyś na zajęciach podano nam ciekawą definicję bólu:
"Jest to uczucie, którego dotknięty nim nie może udowodnić, a któremu środowisko nie może zaprzeczyć." A Wilson i Cuddy, choć są najlepszymi przyjaciółmi House'a, jednym zwykłym "Nie" umieją mu wyrządzić ogromną krzywdę.

Dziękuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Richie117
Onkolog
Onkolog


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 5994
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: w niektórych tyle hipokryzji?
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:45, 26 Gru 2008    Temat postu:

joasui napisał:
(bez obrazy dla miłośników love!Hilsona, ale ja tej wersji tego pairingu nie trawię i dlatego czasem się boję tu zaglądać )

Kiedyś na zajęciach podano nam ciekawą definicję bólu:
"Jest to uczucie, którego dotknięty nim nie może udowodnić, a któremu środowisko nie może zaprzeczyć." A Wilson i Cuddy, choć są najlepszymi przyjaciółmi House'a, jednym zwykłym "Nie" umieją mu wyrządzić ogromną krzywdę.

Teraz już możesz się nie bać - wszystkie ficzki love i f-ship są opisane, żeby nikogo na wstępie nie zbrzydzić

No i szkoda, że z powodu kłopotów z trawieniem love!Hilsona nie przeczytasz "One Step" - bo tam w 15. części Wilson zrobił coś naprawdę wspaniałego, żeby zrozumieć ból House'a
*rozpływa się na samo wspomnienie*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nefrytowakotka
Lara Croft


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3196
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:32, 27 Gru 2008    Temat postu:

Ritchie, Wilson zrobił coś za co go podziwiam:) i wreszcie pojął że House tak naprawdę nie jest uzależniony...
Te moje 10 kroków napisałam na podstawie własnego doświadczenia. I już wiem, że zrobisz wszystko, i weźmiesz wszystko, żeby tylko przestało boleć. A przecież ból może zabić...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gora
Ratownik Medyczny
Ratownik Medyczny


Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 293
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:42, 17 Lut 2009    Temat postu:

Dobre.
Parę razy bolało mnie tak, że miałam ochotę wyć ale zawsze przechodziło. Ból który nigdy nie przejdzie... To nawet trudno sobie wyobrazić.

g


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum House M.D Strona Główna -> Hilson Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Soft.
Regulamin